Holden był spoko już w drugiej połowie trzeciego sezonu, zwłaszcza jak zdawał się popadać w obłęd.
Jestem na razie po dwóch odcinkach i jest dobrze, ale muszę się zgodzić, że zepsuli Avasaralę. To kiedyś była jedna z moich ulubionych postaci, a teraz zredukowali ją do ciągłych fucków i szarogęszenia się. Za to Gorman jako Murtry jest świetny, nieoczekiwanie wyciszony i rzeczowy. Tym bardziej uderza moment z "a to była groźba". Piękne.
Jestem na razie po dwóch odcinkach i jest dobrze, ale muszę się zgodzić, że zepsuli Avasaralę. To kiedyś była jedna z moich ulubionych postaci, a teraz zredukowali ją do ciągłych fucków i szarogęszenia się. Za to Gorman jako Murtry jest świetny, nieoczekiwanie wyciszony i rzeczowy. Tym bardziej uderza moment z "a to była groźba". Piękne.
21-12-2019, 00:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-12-2019, 00:22 przez Paszczak.)





