Bardzo nierówny serial. Aż przykro patrzeć, bo aktorzy naprawdę się starają i muzyka jest dobra.
Główne problemy:
- próbują zrobić wszystko za szybko, odhaczając po kolei kluczowe momenty bez podbudowy która czyniła je kluczowymi. Tracą na tym słabe relacje między postaciami, mało jest dramatyzmu i zaangażowania.
- dialogi bywają bardzo słabe. Pierdzielenie co 5 minut o przeznaczeniu, momentami łopatologiczne wyjaśnienia, brak subtelności i lekkości.
- skupiają się tylko na magicznych momentach przez co można czuć jej przesyt. Przesyt "dziwadeł" przez co sezon staje się groteską.
- Anya Chalotra póki co słabo odgrywa dojrzałą pewną siebie wiedźmę, w scenach intymnych z Cavillem widać było 40 latka z 20latką. Wyobraźcie sobie jakby tam wymiotła taka Eva Greena.
- relacja Geralta i Yen jeszcze nie została podbudowana a już gadają o wielkich uczuciach, o zapachu bzu itp
Na razie odcinek 1 dobry mimo słabszych momentów.
Odcinek 2 i 3 bardzo dobre.
Odcinek 5 znowu na poziomie 1.
Odcinek 4 i 6 tragedia przy której zaczynałem doceniać pewne aspekty polskiej wersji (sic!)
Artystycznie jestem w szoku jak słabo jest budowane zaangażowanie w historię i relacje postaci. Wycięto momenty z książki które je podbudowywały.
Jak sobie porównam scenę zwiastuna do Wiedźmina III, z Bruxą i "Night to remember" to ona w dwie minuty zbudowała pełne zaangażowanie i była piękna. Tutaj tego strasznie brakuje...
Został mi odcinek 7 i 8 ale mój optymizm przeszedł już w pesymizm.
Główne problemy:
- próbują zrobić wszystko za szybko, odhaczając po kolei kluczowe momenty bez podbudowy która czyniła je kluczowymi. Tracą na tym słabe relacje między postaciami, mało jest dramatyzmu i zaangażowania.
- dialogi bywają bardzo słabe. Pierdzielenie co 5 minut o przeznaczeniu, momentami łopatologiczne wyjaśnienia, brak subtelności i lekkości.
- skupiają się tylko na magicznych momentach przez co można czuć jej przesyt. Przesyt "dziwadeł" przez co sezon staje się groteską.
- Anya Chalotra póki co słabo odgrywa dojrzałą pewną siebie wiedźmę, w scenach intymnych z Cavillem widać było 40 latka z 20latką. Wyobraźcie sobie jakby tam wymiotła taka Eva Greena.
- relacja Geralta i Yen jeszcze nie została podbudowana a już gadają o wielkich uczuciach, o zapachu bzu itp
Na razie odcinek 1 dobry mimo słabszych momentów.
Odcinek 2 i 3 bardzo dobre.
Odcinek 5 znowu na poziomie 1.
Odcinek 4 i 6 tragedia przy której zaczynałem doceniać pewne aspekty polskiej wersji (sic!)
Artystycznie jestem w szoku jak słabo jest budowane zaangażowanie w historię i relacje postaci. Wycięto momenty z książki które je podbudowywały.
Jak sobie porównam scenę zwiastuna do Wiedźmina III, z Bruxą i "Night to remember" to ona w dwie minuty zbudowała pełne zaangażowanie i była piękna. Tutaj tego strasznie brakuje...
Został mi odcinek 7 i 8 ale mój optymizm przeszedł już w pesymizm.
21-12-2019, 19:52





