Nasuwa mi się pytanie: czy 'Payback' jest aby znów taki zupełnie na serio?
Podczas żadnego z seansów (a swego czasu film ten podobał mi się przeokrutnie) nie odniosłem takiego wrażenia.
Postaci są szablonowe, z deczka przerysowane, nie wspominając o relacjach między nimi i dialogach. Tak - są to klisze, ale użyte z lekkością i wprawą. Tak jak powinny.
Oczekiwanie, że powstanie z tego nowa jakość jest nie do końca adekwatne (a tak dzieje się u Tarantino). To nie jest popisywanie się znajomością tematu i zmysłem łączenia z pozoru nie przystających do siebie elementów, to świetne "szycie" elementów podobnych, przy pełnej świadomości obranego celu.
Podczas żadnego z seansów (a swego czasu film ten podobał mi się przeokrutnie) nie odniosłem takiego wrażenia.
Postaci są szablonowe, z deczka przerysowane, nie wspominając o relacjach między nimi i dialogach. Tak - są to klisze, ale użyte z lekkością i wprawą. Tak jak powinny.
Oczekiwanie, że powstanie z tego nowa jakość jest nie do końca adekwatne (a tak dzieje się u Tarantino). To nie jest popisywanie się znajomością tematu i zmysłem łączenia z pozoru nie przystających do siebie elementów, to świetne "szycie" elementów podobnych, przy pełnej świadomości obranego celu.
23-03-2008, 23:05





