Historia Hotshotsów (i film Kosińskiego) skłoniła mnie do kolejnej filmowej wycieczki. Do Yarnel. Piękne miejsce, wspaniały pomnik wzniesiony na cześć 19 poległych. Żeby dostać się do miejsca, gdzie ogień dopadł Hotshotsów potrzeba jakiejś 3 kilometrowej, męczącej wręcz wspinaczki po skalistej ścieżce. Jedno z niewielu miejsc tego typu w USA, do którego nie da się dojechać autem.
![[Obrazek: uH5dZoI.jpg]](https://i.imgur.com/uH5dZoI.jpg)
![[Obrazek: uH5dZoI.jpg]](https://i.imgur.com/uH5dZoI.jpg)
01-11-2020, 21:18





