Osobiście lubię filmy Verhoevena. "Człowiek widmo" to nie jest film doskonały czy ambitny, ale po prostu fajnie się go ogląda. Fajne efekty, poprawne aktorstwo, boskie efekty i iście krwawe sceny. Uwielbiam fragment, w którym bohaterka idzie po krew do transfuzji. Poezja krwi!
Podobnie ma się rzecz z "Żołnierzami kosmosu". Taka bzdura, którą po prostu fajnie się ogląda.
Podobnie ma się rzecz z "Żołnierzami kosmosu". Taka bzdura, którą po prostu fajnie się ogląda.
17-05-2008, 16:56






