Mental napisał(a):bzdura!:) najlepsza scena to ta, w ktorej Shue spi bezpiecznie w wyrku, Hollow Man podkrada sie do niej, najpierw sciaga koldre, potem rozpina sweterek, potem zsuwa bielizne, a potem przemoca rozchyla jej uda. cudowne.
Haha, też lubię tę scenę :D A "Urodzonych morderców" cenię więc teoria nietrafiona. I proszę mi udowodnić cóż takiego mądrego jest w "Starship Troopers", bom ignorant i półgłówek i nic takiego tam nie dostrzegłem. Czyżby nadinterpretacja z twojej strony?
18-05-2008, 16:39






