Dopiero co skończyłem It's a Wonderful Life i też myślę, że jest przeceniany. Reputacja opiera się na ostatnich kilku scenach, które są dobre, ale zanim to nastąpi cała reszta filmu nie jest na takim poziomie. No cóż przynajmniej nikt nie przedawkuje od świątecznego sentymentalizmu. Z tych filmów kultowych w Stanach a nieznanych u nas zostało jeszcze Miracle at 34th Street i A Christmas Story, który czuję wygra wyścig o najbardziej przeceniany film, bo film uzyskał status między innymi dzięki temu, że pewna stacja gra w święta 24-godzinny maraton tego filmu. Brzmi jak koszmar a nie święta i to niezależnie od jakości filmu.
16-12-2021, 00:46





