al_jarid nie lubisz Amosa?
Nie zgadzam się że jest nudno, a czasami to powiem, że nawet za szybko się akcja dzieje, jak w ostatniej serii, ale tutaj przez małą ilość odcinków, czy w sezonie drugim albo trzecim, ale to dlatego, bo zekranizowano dwa niecałe tomy, w jednej serii, czyli dostajemy więcej historii do opowiedzenia w jednej serii. Mam na myśli to, że w połowie sezonu drugiego albo trzeciego (już nie pamiętam, która to była seria), dostajemy finał jednego z tomów, czyli finał serii w połowie sezonu, a następny odcinek tego samego sezonu, to początek zupełnie nowej historii z kolejnej książki. No i to bardzo rzuca się w oczy, jak historia nagle się zmienia po 6, 7 odcinkach z 13 w jednym sezonie, a druga połowa serii, to pierwsza połowa kolejnej powieści.
A co do Alexa, to A co do zabawy z formatem obrazu, to mnie strasznie denerwuje, ale nie tylko w serialach, bo ostatnio tak miałem np. z Eternals (Nolan też lubi takie zabawy z formatem obrazu). Wkurza mnie to, bo wybija mnie to z produkcji. Niech się zdecydują na jeden format obrazu. A w przypadku serialu wydaje mi się, że to ma związek z tym, że Amazon przejął serial od 4 serii, więc postanowili pokazać z większym rozmachem niektóre sceny. Choć najlepsze że w sumie to ja tego większego budżetu w amazonowych sezonach nie widzę. Dla mnie serial się wizualnie nie zmienił, nie stał się bardziej rozbuchany, to jest dokładnie taka sama wizualnie produkcja w amazonowych sezonach (4-6) jak w sezonach od SyFy (1-3), co w sumie jest plusem. A dobre, że nudzą Cię sezony też krótsze, bo amazonowe sezony nie mają 13 odcinków, tylko jest odcinków 10 albo sześć.
Gdybym nie wiedział o sytuacji z ratowaniem serialu, przejęciem przez Amazon, to nawet bym nie zauważył, że coś się działo za kulisami. Można zmianę zauważyć jedynie w tym, że dodano bluzgi, które nie pasowały do każdej postaci np. do Avasarali, która tak rzuca miejscami mięsem, a wcześniej w ogóle chyba nie przeklinała, a na pewno nie tak ostro, że czułem się jakbym nie słuchał poważnego polityka, ale jakiegoś menela siedzącego pod sklepem z alkoholem. Strasznie mnie zaczęła irytować z tymi tekstami, w których co trochę padały słowa na F. Choć w ostatniej serii to trochę jej zminimalizowali ilość bluzgów.
Nie zgadzam się że jest nudno, a czasami to powiem, że nawet za szybko się akcja dzieje, jak w ostatniej serii, ale tutaj przez małą ilość odcinków, czy w sezonie drugim albo trzecim, ale to dlatego, bo zekranizowano dwa niecałe tomy, w jednej serii, czyli dostajemy więcej historii do opowiedzenia w jednej serii. Mam na myśli to, że w połowie sezonu drugiego albo trzeciego (już nie pamiętam, która to była seria), dostajemy finał jednego z tomów, czyli finał serii w połowie sezonu, a następny odcinek tego samego sezonu, to początek zupełnie nowej historii z kolejnej książki. No i to bardzo rzuca się w oczy, jak historia nagle się zmienia po 6, 7 odcinkach z 13 w jednym sezonie, a druga połowa serii, to pierwsza połowa kolejnej powieści.
A co do Alexa, to A co do zabawy z formatem obrazu, to mnie strasznie denerwuje, ale nie tylko w serialach, bo ostatnio tak miałem np. z Eternals (Nolan też lubi takie zabawy z formatem obrazu). Wkurza mnie to, bo wybija mnie to z produkcji. Niech się zdecydują na jeden format obrazu. A w przypadku serialu wydaje mi się, że to ma związek z tym, że Amazon przejął serial od 4 serii, więc postanowili pokazać z większym rozmachem niektóre sceny. Choć najlepsze że w sumie to ja tego większego budżetu w amazonowych sezonach nie widzę. Dla mnie serial się wizualnie nie zmienił, nie stał się bardziej rozbuchany, to jest dokładnie taka sama wizualnie produkcja w amazonowych sezonach (4-6) jak w sezonach od SyFy (1-3), co w sumie jest plusem. A dobre, że nudzą Cię sezony też krótsze, bo amazonowe sezony nie mają 13 odcinków, tylko jest odcinków 10 albo sześć.
Gdybym nie wiedział o sytuacji z ratowaniem serialu, przejęciem przez Amazon, to nawet bym nie zauważył, że coś się działo za kulisami. Można zmianę zauważyć jedynie w tym, że dodano bluzgi, które nie pasowały do każdej postaci np. do Avasarali, która tak rzuca miejscami mięsem, a wcześniej w ogóle chyba nie przeklinała, a na pewno nie tak ostro, że czułem się jakbym nie słuchał poważnego polityka, ale jakiegoś menela siedzącego pod sklepem z alkoholem. Strasznie mnie zaczęła irytować z tymi tekstami, w których co trochę padały słowa na F. Choć w ostatniej serii to trochę jej zminimalizowali ilość bluzgów.
14-02-2022, 02:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2022, 02:57 przez michax.)
Spoiler




