W przypadku tego filmu mam to w sumie w dupie i też polubiłem typa. Jednak tak na sucho miałem przez chwilę wrażenia, że ta postać jest totalnie zbędna. Inny facet mógłby mieć męża. Scenariuszowo ten facet wprowadza w zasadzie tylko ten motyw + pogłębia ciut postać Gyllenhaala, ale to też by można wcisnąć w bohatera, który już jest na ekranie. Ten gość w zasadzie nie wpływa na akcję. No ale tak jak mówię - nie chce mi się nad tym rozwodzić w przypadku tego filmu :D
.
29-03-2022, 14:37





