Dajcie znać, czy macie tak samo jak ja: pierwsze 3 odcinki reżyserował Stiller i całość trzymała świetny poziom. Następne 3 robił ktoś inny (kobieta) i był wyraźny zjazd jakościowy: inne tempo, brak permanentnego napięcia, nudne dialogi etc. W 7 za kamerę wrócił Stiller i znowu serial wskoczył na wysoki, początkowy level. Przede mną dwa ostatnie epy, obydwa w reżyserii Bena, więc musi być dobrze.
11-04-2022, 23:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2022, 00:00 przez Mental.)






