Ja jestem team al_jarid. Uważam "Cutthroat Island" za jeden z najlepszych filmów o piratach (i bardzo dobrą przygodówkę). Geena dla nie mnie ok, Modine też fajny jako łotrzyk o gołębim sercu, ale show kradnie Langella jak badassowy villain. Do tego świetna kaskaderka i widowiskowa bitwa morska w finale, a całość okraszona świetną muzyką Johna Debneya. Całkowicie niezasłużona klapa. No i nie można zapomnieć o fantastycznym plakacie Drew Struzana: Ten motyw przewodni aż krzyczy: Przygoda!
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
14-07-2022, 08:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2022, 08:49 przez Dirk.)
Spoiler





