Już swoją opinię napisałem, ale dopowiem to i owo:
To jest film, który spokojnie wziąłby na barki Cameron i wywalił w kosmos - to nie moje słowa, przeczytałem w jednej z opinii na IMDB. Bo zdjęcia podwodne to istny majstersztyk. Takie coś, co zrobił Lubezki w Gravitacji. Z tym że ja mam obawy, czy Cameron nie odleciałby scenariuszowo i zatarł fakty. Z kolei Howard trzyma się faktów aż za bardzo, jak na jego możliwości pokazane w Rush czy A13. Ale Jim lubuje się w podwodnej scenografii, więc temat jak dla niego. Propsy, że wzięli dokumentalistę do zdjęć, zaś Howard zadbał, aby wykonane jaskinie (tak, to wszystko scenografia) było odwzorowane idealnie i doskonale oświetlone.
Znowu o scenografii. Filmów traktujących o prawdziwych wydarzeniach było sporo, wymieniając z pamięci Tragedia Posejdona, WTC, Pompeje, ale w tym przypadku skala całej operacji była nie tylko największa w całej historii, ale też najtrudniejsza do odwzorowania. I w tym przypadku Howard zrobił po prostu mały cud.
Zdjęcia. Podwodne to majstersztyk, pisałem wyżej, ale te poza jaskinią to też nie mała robota, bo jak trzeba ogarnąć plan, to kamera go ogarnia, ja trzeba zrobić przejście, to robi. Scena, kiedy ekipa wychodzi z dzieciakiem i otwierają parasole sama w sobie jest zajebista, ale tutaj jest ten problem, że widz wie, że oni żyją, gdy finalnie przez kilka godzin nikt nie wiedział, co wynieśli (czy trupa czy żywe dziecko - stąd zasłony wszelkiej maści).
Czytałem, że realizacyjnie (realizm, ujęcie całościowe sytuacji, pokazanie pracy ekspertów) to jest na poziomie Master and Commander... i całkiem poważnie biorę te porównanie jako naturalne. Wiadommka, że tematyka zgoła inna, ale realizacyjnie oba filmy dowalają do pieca w każdej scenie.
Aktorsko, to też dobrze. Niestety, tłumaczenie na Amazon Prime to istna porażka, a dochodzi do tego fakt, że są napisy i lektor w jednym czasie, i napisy i lektor kompletnie się nie zgadzają. Lektor do tego psuje audio. Dlatego za drugim razem obejrzałem w oryginalnym zapisie i odbiór znacznie, znacznie lepszy. o wtedy słychać rzeczy, które normalnie umykają. Poza tym Vigo i Collin grają pierwsza klasa i fajnie zestawiono ich charaktery. Ale tutaj zaznaczam, że jest wiele niuansów, gestów, drobiazgów które budują całe napięcie.
To jest film, który spokojnie wziąłby na barki Cameron i wywalił w kosmos - to nie moje słowa, przeczytałem w jednej z opinii na IMDB. Bo zdjęcia podwodne to istny majstersztyk. Takie coś, co zrobił Lubezki w Gravitacji. Z tym że ja mam obawy, czy Cameron nie odleciałby scenariuszowo i zatarł fakty. Z kolei Howard trzyma się faktów aż za bardzo, jak na jego możliwości pokazane w Rush czy A13. Ale Jim lubuje się w podwodnej scenografii, więc temat jak dla niego. Propsy, że wzięli dokumentalistę do zdjęć, zaś Howard zadbał, aby wykonane jaskinie (tak, to wszystko scenografia) było odwzorowane idealnie i doskonale oświetlone.
Znowu o scenografii. Filmów traktujących o prawdziwych wydarzeniach było sporo, wymieniając z pamięci Tragedia Posejdona, WTC, Pompeje, ale w tym przypadku skala całej operacji była nie tylko największa w całej historii, ale też najtrudniejsza do odwzorowania. I w tym przypadku Howard zrobił po prostu mały cud.
Zdjęcia. Podwodne to majstersztyk, pisałem wyżej, ale te poza jaskinią to też nie mała robota, bo jak trzeba ogarnąć plan, to kamera go ogarnia, ja trzeba zrobić przejście, to robi. Scena, kiedy ekipa wychodzi z dzieciakiem i otwierają parasole sama w sobie jest zajebista, ale tutaj jest ten problem, że widz wie, że oni żyją, gdy finalnie przez kilka godzin nikt nie wiedział, co wynieśli (czy trupa czy żywe dziecko - stąd zasłony wszelkiej maści).
Czytałem, że realizacyjnie (realizm, ujęcie całościowe sytuacji, pokazanie pracy ekspertów) to jest na poziomie Master and Commander... i całkiem poważnie biorę te porównanie jako naturalne. Wiadommka, że tematyka zgoła inna, ale realizacyjnie oba filmy dowalają do pieca w każdej scenie.
Aktorsko, to też dobrze. Niestety, tłumaczenie na Amazon Prime to istna porażka, a dochodzi do tego fakt, że są napisy i lektor w jednym czasie, i napisy i lektor kompletnie się nie zgadzają. Lektor do tego psuje audio. Dlatego za drugim razem obejrzałem w oryginalnym zapisie i odbiór znacznie, znacznie lepszy. o wtedy słychać rzeczy, które normalnie umykają. Poza tym Vigo i Collin grają pierwsza klasa i fajnie zestawiono ich charaktery. Ale tutaj zaznaczam, że jest wiele niuansów, gestów, drobiazgów które budują całe napięcie.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
10-08-2022, 20:54





