Cześć, jestem tu nowy i przechodzę do sedna:
"Hollow Man kosztowal 100.000.000$. wiem, trudno w to uwierzyc, zwazywszy, iz rzecz wprost huczy od fakow, swinskich zartow oraz ocieka calkiem sadystyczna przemoca."
I to jest właśnie rak toczący powoli współczesne kino rozrywkowe: do wszystkiego trzeba dorabiać jakieś konstruktywne i pozytywne przesłania, ugrzeczniać, w sam raz by dostało kategorię PG - 13. A nawet kiedy film ma wyższą, to i tak wychodzi się z kina wkurzonym - patrz "Wanted", w swojej klasie dobry, ale zupełnie niie umywający się do komiksu. Wyobraźcie sobie ten film robiony przez Verhoevena - byłby i cynizm, i seks i modreczy sarkazm i eksplodujące głowy. A co się stało z oryginalnym scenariuszem "Hancocka"? Zmiany, oczywiście na gorsze.
Szkoda, że Verhoeven powraca "Aferą Thomansa Crowna 2", ale może to będzie dla niego okazja, by do filmu wsadzić trochę rozbieranych scen? Na razie do filmu chyba jeszcze nie zakontraktowano Rene Russo, ufff, całe szczęście. Dobrze, ze w ogóle coś kręci, zdecydowanie za długo się opieprzał.
"Hollow Man kosztowal 100.000.000$. wiem, trudno w to uwierzyc, zwazywszy, iz rzecz wprost huczy od fakow, swinskich zartow oraz ocieka calkiem sadystyczna przemoca."
I to jest właśnie rak toczący powoli współczesne kino rozrywkowe: do wszystkiego trzeba dorabiać jakieś konstruktywne i pozytywne przesłania, ugrzeczniać, w sam raz by dostało kategorię PG - 13. A nawet kiedy film ma wyższą, to i tak wychodzi się z kina wkurzonym - patrz "Wanted", w swojej klasie dobry, ale zupełnie niie umywający się do komiksu. Wyobraźcie sobie ten film robiony przez Verhoevena - byłby i cynizm, i seks i modreczy sarkazm i eksplodujące głowy. A co się stało z oryginalnym scenariuszem "Hancocka"? Zmiany, oczywiście na gorsze.
Szkoda, że Verhoeven powraca "Aferą Thomansa Crowna 2", ale może to będzie dla niego okazja, by do filmu wsadzić trochę rozbieranych scen? Na razie do filmu chyba jeszcze nie zakontraktowano Rene Russo, ufff, całe szczęście. Dobrze, ze w ogóle coś kręci, zdecydowanie za długo się opieprzał.
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...
24-07-2008, 13:30






