Nie wiem czy to wina stremingu czy o co chodzi, ale pod względem wyglądu to cholernie telewizyjna rzecz, momentami tak kosmicznie brzydka, że aż bolały mnie oczy. A co do reszty - spoko film, ale raczej jadący na sile samej historii, niż realizacji, bo reżysersko Howard praktycznie nic tu nie pokazał. Skutkuje to tym, że dramaturgia niby się utrzymuje, ale nie ma tu ani jednej sceny oglądanej na krawędzi fotela, w oczekiwaniu na wynik (jak np. w Apollo 13). O braku sekwencji, które zapadałyby w pamięć i od razu chciałoby się je powtórzyć nie wspominam, bo takich tu po prostu nie ma - wszystko idzie jak po sznurku owiniętym wokół stalagmitu/stalaktytu. Tyle dobrego, że jak na tak długi metraż to praktycznie nie było ani chwili nudy, co się ceni. No i aktorzy nie zawodzą, chociaż brakowało tu jednak jakiegoś lepszego zarysowania "białych zbawców", bo ja nie widziałem tu postaci, tylko aktorów, którzy momentami sprawiali wrażenie (poza akcją ratunkową) jakby zabłądzili na plan będąc przypadkiem na wakacjach. Dla mnie rzecz raczej na raz, choć nie był to czas stracony.
niech ma: 7/13
niech ma: 7/13
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
14-12-2022, 22:42





