Niewesołych świąt / Reviviendo la Navidad (2022)
Nie wiem co za zły świąteczny duch mną kierował, że akurat ze wszystkich tematycznych filmów na Netflix wybrałem właśnie ten - meksykańską wariację będącą połączeniem "Opowieści wigilijnej" z "Dniem świstaka". Padło właśnie na ten tytuł chyba tylko i wyłącznie dlatego, że nie chciało mi się zbytnio niczego szukać, a akurat "Niewesołych świąt" było w czubie filmowego TOP10 Netflixa. I tak po prostu kliknąłem.
Magii świąt to za dużo nie ma, a główny bohater nie wydaje się być na tyle złym gościem, aby spotkała go taka kara. Jest trochę zrzędliwy, skąpy w sumie też nie jest jakoś nadzwyczajnie - to, że nie daje bezdomnemu kasy i nie chce zatrudnić do średnio prosperującego biznesu dodatkowego pracownika, który myłby okna, ponieważ aktualnego bolą plecy, jeszcze o niczym nie świadczy. Zdecydowanie bardziej pojebana jest jego rodzinka, aniżeli on sam - leniwy brachol, wuja alkoholik, dupodajna siostra czy rodzice widzący wady u wszystkich tylko nie u siebie. A wszystkiemu przygląda się jakaś transwróżka odpowiedzialna za zaklęcie.
W sumie największą wadą głównego bohatera jest chyba to, że ma na imię Chuy. I tyle.
:D
Nie wiem co za zły świąteczny duch mną kierował, że akurat ze wszystkich tematycznych filmów na Netflix wybrałem właśnie ten - meksykańską wariację będącą połączeniem "Opowieści wigilijnej" z "Dniem świstaka". Padło właśnie na ten tytuł chyba tylko i wyłącznie dlatego, że nie chciało mi się zbytnio niczego szukać, a akurat "Niewesołych świąt" było w czubie filmowego TOP10 Netflixa. I tak po prostu kliknąłem.
Magii świąt to za dużo nie ma, a główny bohater nie wydaje się być na tyle złym gościem, aby spotkała go taka kara. Jest trochę zrzędliwy, skąpy w sumie też nie jest jakoś nadzwyczajnie - to, że nie daje bezdomnemu kasy i nie chce zatrudnić do średnio prosperującego biznesu dodatkowego pracownika, który myłby okna, ponieważ aktualnego bolą plecy, jeszcze o niczym nie świadczy. Zdecydowanie bardziej pojebana jest jego rodzinka, aniżeli on sam - leniwy brachol, wuja alkoholik, dupodajna siostra czy rodzice widzący wady u wszystkich tylko nie u siebie. A wszystkiemu przygląda się jakaś transwróżka odpowiedzialna za zaklęcie.
W sumie największą wadą głównego bohatera jest chyba to, że ma na imię Chuy. I tyle.
:D
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
27-12-2022, 18:01





