niewidzialność znosi tzw. strach przed konsekwencjami, który sprawia, że większość ludzi nie zabija się, idąc przez miasto. ale żeby nie siać na forum fermentu i nie głosić tezy o złu uśpionym w każdym człowieku, to powiem (celem złagodzenia), iż to, czy kogoś zabijesz, będąc niewidzialnym, zależy w dużym stopniu od tego, jaki byłeś za czasów całkowitej widzialności. jeśli mając 100% opacity, byłeś dobrym obywatelem, kochającym mężem i uczciwym gospodarzem, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że na popełnienie przez ciebie złego uczynku w stanie niewidzialności trzeba będzie długo czekać (o ile w ogóle takowy się wydarzy). Sebastian nie szanował ludzkiego (i zwierzęcego) życia na długo przed tym, zanim stał się niewidzialny.
04-08-2008, 20:37






