Skończyłem wreszcie całość i było bardzo dobrze.
Po pierwsze całość jest poważna i kręcona dla dorosłego widza. Nie ma ani żadnych "cool" scenek i dialogów, ani też z drugiej strony przesadzonego mrhoooku dla licealistów.
Serial ma pewne drobne wady - czasami akcja posuwa się albo nie posuwa do przodu bo tak pasuje scenarzystom, ale są to naprawdę drobne rzeczy i trzeba naprawdę mocno analizować żeby się tego dopatrzeć. Zdarzają się lekkie mielizny scenariusza, ale całościowo jest to bardzo dobrze rozpisane i poprowadzone. Odpowiednie tempo, nie za szybko, ale też bez jakichś nudnych zapychaczy.
Anderson jest po prostu fenomenalna w tej roli. Niby cały czas gra na jednej nucie chłodnej i zdyscyplinowanej profesjonalistki, ale nawet na sekundę nie drażni, nie nudzi nie irytuje. Majstersztyk.
Dornan jest równie znakomity odpowiednio przyziemny ale i odpowiednio tajemniczy, zero tanich zagrywek a la "jestem mroczny Hannibal Lecter".
Kolejna sprawa to jak można w banalny i prosty w sumie sposób pokazać ciekawą historię człowieka. Z jednej strony to potwór i psychopata, z drugiej można go zrozumieć po tym co przeszedł w życiu. Same klisze i banały, ale wystarczy porządnie nakręcić i zagrać.
Zakończenie to już mi się naprawdę bardzo podobało
Dla mnie mocne 8/10
Po pierwsze całość jest poważna i kręcona dla dorosłego widza. Nie ma ani żadnych "cool" scenek i dialogów, ani też z drugiej strony przesadzonego mrhoooku dla licealistów.
Serial ma pewne drobne wady - czasami akcja posuwa się albo nie posuwa do przodu bo tak pasuje scenarzystom, ale są to naprawdę drobne rzeczy i trzeba naprawdę mocno analizować żeby się tego dopatrzeć. Zdarzają się lekkie mielizny scenariusza, ale całościowo jest to bardzo dobrze rozpisane i poprowadzone. Odpowiednie tempo, nie za szybko, ale też bez jakichś nudnych zapychaczy.
Anderson jest po prostu fenomenalna w tej roli. Niby cały czas gra na jednej nucie chłodnej i zdyscyplinowanej profesjonalistki, ale nawet na sekundę nie drażni, nie nudzi nie irytuje. Majstersztyk.
Dornan jest równie znakomity odpowiednio przyziemny ale i odpowiednio tajemniczy, zero tanich zagrywek a la "jestem mroczny Hannibal Lecter".
Kolejna sprawa to jak można w banalny i prosty w sumie sposób pokazać ciekawą historię człowieka. Z jednej strony to potwór i psychopata, z drugiej można go zrozumieć po tym co przeszedł w życiu. Same klisze i banały, ale wystarczy porządnie nakręcić i zagrać.
Zakończenie to już mi się naprawdę bardzo podobało
Dla mnie mocne 8/10
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
08-03-2023, 16:57
Spoiler




