![[Obrazek: q5y3.jpg]](http://img203.imageshack.us/img203/5646/q5y3.jpg)
Kumpel polecił pisząc że Jon Voight tu nieźle wymiata i robi sobie jaja ze wszystkiego, zachęciła mnie ta scena: Voight opowiada kawała z użyciem chwytu zapaśniczego synowi, który był w dzieciństwie molestowany przez księdza, wsadza mu pod pachę jedną rękę łapiąc za kark - to jest pół nelson, potem drugą rękę - to jest pełny nelson, trzymając go tak zaczyna ruszać biodrami jakby go ruchał w dupę i mówi: a to jest ojciec nelson :)
Innym razem rzuca kolejnego kawała: facet wraca z pracy do domu i widzi jak jego dziewczyna się pakuje w nerwach,
- co się stało kochanie?
- dowiedziałam się dziś że jesteś pedofilem,
- łoo, mocne słowa jak na 8-latkę.
Kawał jak kawał, ale opowiadał to na spotkaniu grupy wsparcia osób molestowanych przez księży, na którym towarzyszył synowi.
Voight rzeczywiście daje czadu, ale mnie bardziej zainteresowała główna oś fabuły, kręcąca się wokół tytułowego bohatera. Ray Donovan (Liev Schreiber) to facet od rozwiązywania problemów gwiazd i innych sławnych ludzi z Hollywood, niektóre zadania przypominają prace pana Wolfa z Pulp Fiction. Dbając o interesy swoich klientów oraz naprawiając ich błędy, często musi być bezwzględny i działać w sposób łamiący prawo. Długie godziny pracy i stres z nią związany prowadzą do problemów rodzinnych, a do tego jego ojciec (Voight) wyszedł z wiezienia po 20 latach i niesie za sobą kolejne kłopoty. Ray musi jakoś ogarnąć te wszystkie sprawy.
Schreiber świetnie pasuje do tej roli, to postać idealna dla niego. Aktorstwo ogólnie na dobrym poziomie, a kolejne wątki coraz ciekawsze.
09-08-2013, 17:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2019, 19:57 przez Mierzwiak.)






