kilka tygodniu temu zachciało mi się tripple-feature Zahlera. Więc odpaliłem Bone, Dragged i Brawl.
Dragged zdecydowanie najlepsiejszy, ale Brawl też mi się bardzo podobał, zwłaszcza z tego względu, że rola Vaughna to chyba jego najlepsze osiągnięcie w karierze i pasował tutaj jak ulał. Wręcz doskonale. Scenariusz też piękny ale ma skazę w postaci zbyt prostej drogi do tytułowego bloku, bo tak po prawdzie kolesiowi idzie jak po sznurku, ażeby dostać się do miejsca docelowego. Wiem, czepiam się, ale mi to trochę przeszkadzało od początku, a na sam koniec to nawet bardzo. Na spokojnie film bym po prostu polecił, dając jednocześnie 7/10 za całokształt.
Dragged zdecydowanie najlepsiejszy, ale Brawl też mi się bardzo podobał, zwłaszcza z tego względu, że rola Vaughna to chyba jego najlepsze osiągnięcie w karierze i pasował tutaj jak ulał. Wręcz doskonale. Scenariusz też piękny ale ma skazę w postaci zbyt prostej drogi do tytułowego bloku, bo tak po prawdzie kolesiowi idzie jak po sznurku, ażeby dostać się do miejsca docelowego. Wiem, czepiam się, ale mi to trochę przeszkadzało od początku, a na sam koniec to nawet bardzo. Na spokojnie film bym po prostu polecił, dając jednocześnie 7/10 za całokształt.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
14-04-2024, 14:16





