Fragment interesującego wywiadu z Jymnem Magonem:
https://www.facebook.com/pogodzinachRobertZiebinski/posts/pfbid02W7VXrocGUJ263guZVXoFszyLJ5FYKr8xobKRDQ3Zq5WYQos4g6nmUHsJCgg1eVVhl
https://www.facebook.com/pogodzinachRobertZiebinski/posts/pfbid02W7VXrocGUJ263guZVXoFszyLJ5FYKr8xobKRDQ3Zq5WYQos4g6nmUHsJCgg1eVVhl
Cytat:RZ: Pisanie scenariuszy dla dzieci to katorga czy przyjemność?
Jymn Magon: Wiesz na czym polega paradoks? Że tak naprawdę nigdy nie pisaliśmy dla dzieci. Każdy scenariusz czy to „Kaczych opowieści” czy „Gumisi” zaczynałem od pytań zadanych samemu sobie: - co by mnie najbardziej rozbawiało? Co chciałbym obejrzeć? Troska o dzieci przychodziła później, jeśli w ogóle.
Ale zazwyczaj scenarzyści narzekają, że pisanie dla dzieci ich ogranicza.
Oczywiście, że są granice i oczywiście, że wszystkiego w animowanej bajce nie pokażesz. Trupy, krew i takie tam – zapomnij, nie ta kategoria. Ale jeśli decydujesz się na pisanie dla dzieci, wiesz kim jest twój odbiorca. Wkurzają mnie niemiłosiernie te wszystkie programy dla dzieci, w których bohaterowie odnoszą się do telewidzów w niebywale grzeczny, słodki sposób. „Witajcie dziateczki… jesteście takie rozkoszne…” Aaaa… no szlag mnie trafia, kiedy ktoś próbuje traktować dziecko jak idiotę, do którego trzeba mówić powoli i wyraźnie, bo inaczej nie zrozumie. Producenci i scenarzyści często zapominają, że dziecko to mały człowiek o umyśle, który jest w stanie kojarzyć szybciej niż umysł dorosłego. Nie można traktować dzieci. jak debili, a mówić do nich tak, jak rozmawiamy ze sobą. Zawsze wychodziłem z założenie, że jeśli żart okazuje się niezrozumiały dla dziecka, to tylko do czasu. W końcu dowie się co dana rzecz znaczy, a ciekawość pchnie go zdobywania wiedzy. Wiesz co różni dziecko od dorosłego?
Doświadczenie, zdolność do panowania nad emocjami.
Tak, dokładnie. Jeden z psychologów dziecięcych, tłumaczył różnicę między dziećmi a dorosłymi na takim przykładzie. Kiedy dziecku zabronisz kupienia lodów, targają nim dokładnie takie same emocje, które towarzyszą dorosłemu, któremu zabronisz "seggsu". Sytuacja zupełnie inna, ale te same emocje i często podobna forma ekspresji. Ale my dorośli lubimy zapominać o tym, że w zasadzie niewiele różnimy się od dzieci.
27-09-2024, 17:58





