O kurde, scena z Beastmastera to Cronenberg pełną gębą. Jakbym ujrzał za dzieciaka, miałbym koszmary. Dobrze, że w dzieciństwie widziałem tylko dwójkę (też w wieku jakichś 5-7 lat) - dużo bardziej lajtowa i bez traumatycznych scen (aczkolwiek zmartwiłem się, jak tygrysa postrzelili i zniknął na pół filmu. Zwłaszcza, że wówczas miałem fazę na tygrysy).
10-10-2024, 20:43






