@Albertino
Nadrzędnym celem rzeczonej sceny było zapewne skontrastowanie nudnego, ospałego Dylana z jego bardziej interesująca wersją wewnątrz Lumon i podbudowa pod (ewentualny) intrygujący wątek poboczny dotyczący Gretchen (będzie pewnie dość znaczący, bo raczej nie angażowaliby Wever na jeden czy dwa odcinki). Poza tym rozwiali wątpliwości sporej grupki widzów odnośnie tej postaci - nie jest podstawioną aktorką, a "prawdziwą" żoną grubaska.
Tak czy siak zgadzam się, że coś śmierdzi również w kwestii "oryginałów" (a może i nawet całej ludności na zewnątrz?). Większość z nas głowi się nad tajemnicami Lumon, ale nie skupialiśmy się tu chyba jeszcze na "realnym" świecie. Zabawna byłaby w sumie wolta fabularna dotycząca właśnie tego obszaru. Mogłaby równie dobrze dotyczyć Lumon, jak i wynikać z czegoś kompletnie innego, dotychczas nienazwanego (ale może właśnie subtelnie sugerowanego przez tę specyficzną atmosferę czy tam "klimacik"). No, potencjał cały czas gigantyczny.
Swoją drogą te wszystkie smaczki wyłapywane przez największych zapaleńców to kolejny dowód klasy twórców Severance. W takim Lost mieliśmy dość szybko wrzucone w wir wydarzeń niedzwiedzie, dymy, duchy i inne dziwa, a Abrams i spółka zdawali się mówić "kombinuj, drogi widzu". W Rozdzieleniu większość tego typu motywów jest gdzieś na uboczu, czasem nawet dośc dobrze ukryta. Nie dostajemy w twarz kolejnymi osobliwościami; zamiast tego poddajemy w wątpliwość pozorną, zastaną "normalność". To o wiele bardziej eleganckie prowadzenie serialu. Wiadomo - zdarzają się kozy, ale w małych dawkach.
Nadrzędnym celem rzeczonej sceny było zapewne skontrastowanie nudnego, ospałego Dylana z jego bardziej interesująca wersją wewnątrz Lumon i podbudowa pod (ewentualny) intrygujący wątek poboczny dotyczący Gretchen (będzie pewnie dość znaczący, bo raczej nie angażowaliby Wever na jeden czy dwa odcinki). Poza tym rozwiali wątpliwości sporej grupki widzów odnośnie tej postaci - nie jest podstawioną aktorką, a "prawdziwą" żoną grubaska.
Tak czy siak zgadzam się, że coś śmierdzi również w kwestii "oryginałów" (a może i nawet całej ludności na zewnątrz?). Większość z nas głowi się nad tajemnicami Lumon, ale nie skupialiśmy się tu chyba jeszcze na "realnym" świecie. Zabawna byłaby w sumie wolta fabularna dotycząca właśnie tego obszaru. Mogłaby równie dobrze dotyczyć Lumon, jak i wynikać z czegoś kompletnie innego, dotychczas nienazwanego (ale może właśnie subtelnie sugerowanego przez tę specyficzną atmosferę czy tam "klimacik"). No, potencjał cały czas gigantyczny.
Swoją drogą te wszystkie smaczki wyłapywane przez największych zapaleńców to kolejny dowód klasy twórców Severance. W takim Lost mieliśmy dość szybko wrzucone w wir wydarzeń niedzwiedzie, dymy, duchy i inne dziwa, a Abrams i spółka zdawali się mówić "kombinuj, drogi widzu". W Rozdzieleniu większość tego typu motywów jest gdzieś na uboczu, czasem nawet dośc dobrze ukryta. Nie dostajemy w twarz kolejnymi osobliwościami; zamiast tego poddajemy w wątpliwość pozorną, zastaną "normalność". To o wiele bardziej eleganckie prowadzenie serialu. Wiadomo - zdarzają się kozy, ale w małych dawkach.
01-02-2025, 20:08





