Co za gówno. Ten serial przeskoczył rekina jeszcze zanim na dobre się rozkręcił. Twórcy chyba sami nie wiedzą o czym chcą opowiedzieć. Najpierw myślałem, że to będzie satyra na korpo, potem że to metaforyczny serial o radzeniu sobie z depresją, teraz to jakieś sci-fi mambo jambo o wszechmocnej rodzinie, która nie jest w stanie niczego upilnować. Cała ta fabuła jest tak pretekstowa i naciągana, że fascynuje mnie pozytywny odbiór. Nic tu się nie klei. Postacie pojawiają się i znikają tak jak wygodnie scenarzystom. Organizacja firmy jest prześmieszna. Super ważny projekt, ale zero ochrony xD. Nie no, ludzie, błagam. Lumon trzęsie Ameryką a nie potrafi korytarza upilnować. Serial zjechał tak szybko w dół, jak Westworld. W obu przypadkach fabuła nie ma żadnego sensu a bieg wydarzeń można bardzo łatwo zatrzymać. W Severance dochodzi jeszcze do tego, że bohaterowie nie potrafią ze sobą rozmawiać całymi zdaniami i wyjaśniać cokolwiek tylko gapią się na siebie i stoją godzinami, aż scenarzysta każe im się znowu ruszyć
22-03-2025, 20:11






