wiem, że nie powinienem kalać tego topicu wspomnieniami o sequelu, ale co tam. kilka tygodni temu miałem nieprzyjemność obejrzeć to wiekopomne dzieło kinematografii.
w krótkich słowach: fabuła hollow mana 2 (aż dziw bierze, że twórcy nie pokusili sie o jakiś oryginalny podtytuł w rodzaju: Powrót Człowieka Widmo albo Zemsta Niewidzialnego Człowieka), nawet jak na produkcję niskobudżetową, której jedyną ambicją jest dolna półka wypożyczalni dvd lub przykrywka pod kolejne porno, nie iskrzy zanadto oryginalnością. oto bowiem amerykański marines, wykiwany przez swoich dowódców podczas zabaw i eksperymentów z niewidzialnością, powraca mordując wojskowych. żeby heca była większa, nie daje również spokoju odpowiedzialnej za eksperyment pani naukowiec. jest jeszcze szlachetny policjant, który żenująco dopełnia pisany przez jakiegoś niedorozwoja scenariusz. jedyną inicjatywą twórców są nagie piersi (uwaga: pierwsze już w drugiej minucie i łatwo je przegapić, wystarczy ziewnąć) oraz chlapanie czerwoną farbą podczas mało wyszukanych scen przemocy, które nawet w najlepszych swoich momentach nie są w stanie dorównać perwersjom Króla z pierwowozru-rimejku. na domiar złego w jednej z ról wiodących występuje wybitny aktor amerykański, kiedyś podobno znany i lubiany Christian Slater. jego ryj widać na ekranie przez niespełna 3 minuty. dobre i to.
![[Obrazek: 149.jpg]](http://www.movie-world.at-webdesign.co.uk/images/dvd/149.jpg)
straight-to-torrent
w krótkich słowach: fabuła hollow mana 2 (aż dziw bierze, że twórcy nie pokusili sie o jakiś oryginalny podtytuł w rodzaju: Powrót Człowieka Widmo albo Zemsta Niewidzialnego Człowieka), nawet jak na produkcję niskobudżetową, której jedyną ambicją jest dolna półka wypożyczalni dvd lub przykrywka pod kolejne porno, nie iskrzy zanadto oryginalnością. oto bowiem amerykański marines, wykiwany przez swoich dowódców podczas zabaw i eksperymentów z niewidzialnością, powraca mordując wojskowych. żeby heca była większa, nie daje również spokoju odpowiedzialnej za eksperyment pani naukowiec. jest jeszcze szlachetny policjant, który żenująco dopełnia pisany przez jakiegoś niedorozwoja scenariusz. jedyną inicjatywą twórców są nagie piersi (uwaga: pierwsze już w drugiej minucie i łatwo je przegapić, wystarczy ziewnąć) oraz chlapanie czerwoną farbą podczas mało wyszukanych scen przemocy, które nawet w najlepszych swoich momentach nie są w stanie dorównać perwersjom Króla z pierwowozru-rimejku. na domiar złego w jednej z ról wiodących występuje wybitny aktor amerykański, kiedyś podobno znany i lubiany Christian Slater. jego ryj widać na ekranie przez niespełna 3 minuty. dobre i to.
![[Obrazek: 149.jpg]](http://www.movie-world.at-webdesign.co.uk/images/dvd/149.jpg)
straight-to-torrent
28-12-2008, 01:08






