Cytat:Truizm: Pomimo końcówki to i tak jest świetny film i daj Boże więcej takich.
to wcale nie jest truizm. przekonanie, ze hollow man to film dla debili długo jeszcze nie zniknie z powierzchni ziemi. alien 3 przechodził podobna drogę - niektóre filmy sa po prostu skazane na bycie nieudanymi w oczach opinii publicznej:)
Cytat:Moim zdaniem jest i wygładzona, bo wygrywają ci dobrzy, chociaż najzwyczajniej w świecie nie mieli szans
no ok, ale zadaj sobie pytanie: po co Sebastian miałby wygrać? co by to dało poza prostym faktem unicestwienia dobrych widzialnych bohaterów? wbrew pozorom nie ma w tym wcale jakiejś wielkiej dramaturgii. dobrzy powinni ginąc tylko wtedy, jeśli są ku temu przesłanki dramaturgiczno-ideologiczne, że sie tak wyrażę. przypadek Hollow Mana pod wieloma względami przypomina Terminatora 2. T-1000 nie miał prawa przegrać, ale przegrał, gdyż tego wymagała... amerykańska filozofia kina rozrywkowego. zły ginie w kadzi z lawą, dobry żyje dalej i choć niepewność została zasiana, to jednak fizycznie przetrwał on pojedynek ze złem, uzyskał choćby częściowe odpowiedzi na trapiące go pytania i jest ok. w Hollow Manie niepewność również została zasiana, bo ty - jako myślący widz - doskonale zdajesz sobie sprawę, jakie profanacje przemyca Król pod pokładem idiotyzmów.
jasne, że sto razy lepiej byłoby oglądać Sebastiana masakrującego swoich ziomków i wychodzącego na miasto z lubieżnym uśmieszkiem w pogoni za kolejna ofiarą. miałoby to swoje uzasadnienie logiczne, gdyż bycie niewidzialnym (podobnie jak bycie... płynnym metalem:)) daje nieskończoną przewagę w walce, lecz... no cóż, to jest Ameryka na boga. na palcach jednej ręki można policzyć filmy, które kończą się źle zarówno od strony dramaturgicznej, jak i ideologicznej (12 małp, Siedem, nawet Ludzkie dzieci mogłyby wskoczyć do tej elitarnej grupy, gdyby nie te nieszczęsne ostatnie 60 sekund z nadpływającym statkiem).
28-12-2008, 13:56






