Ch.. z tym że ten napisany przez jednego z parchatych DnD piździelców skrypt neguje istnienie całej Oresteji (czy choćby "Much" Sartre'a) - co jako klasycznie wykształconego literaturoznawcę przepełnia mnie obrzydzeniem!
Jest w tym filmie scena tak ch...wa że na samo wspomnienie wywraca mi się w żołądku; kiedy to Achujles i Priam spotykają się po śmierci Hektora i Achujles mówi coś w stylu "Jesteś takim zajebistym królem, mój król to mała pizda w porównaniu z tobą i skasujemy go przed końcem filmu wbrew dziedzictwu kulturowemu Zachodu, tikkun olam" (cytowane z pamięci, mogą być drobne nieścisłości).
Zjebie, piździelec skazał cały swój naród na zagładę żeby jego mniej udany syn mógł wyruchać cudzą żonę, o czym ty bredzisz?
Jest w tym filmie scena tak ch...wa że na samo wspomnienie wywraca mi się w żołądku; kiedy to Achujles i Priam spotykają się po śmierci Hektora i Achujles mówi coś w stylu "Jesteś takim zajebistym królem, mój król to mała pizda w porównaniu z tobą i skasujemy go przed końcem filmu wbrew dziedzictwu kulturowemu Zachodu, tikkun olam" (cytowane z pamięci, mogą być drobne nieścisłości).
Zjebie, piździelec skazał cały swój naród na zagładę żeby jego mniej udany syn mógł wyruchać cudzą żonę, o czym ty bredzisz?
14-07-2025, 00:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2025, 00:30 przez Paszczak.)





