To jeszcze tylko na marginesie dyskusji pod tytułem "Wierność materiałowi źródłowemu a sprawa polska".
Ktoś to musi napisać i mogę to być ja. "Iliada" to epicki wręcz, monumentalny pierdolnik. Co 15 minut ktoś się z kimś kłóci, ktoś się z kimś godzi, ktoś się obraża, ktoś się cieszy, ktoś płacze plus co chwila mamy interwencje Bogów, których też za chuja nie można zrozumieć. Raz pomagają jednym, raz drugim, raz zapominają o wszystkim, kłócą się między sobą.
Do tego trzeba znać 3/4 mitologii, żeby skumać kontekst - kto z kim i dlaczego (większość zresztą i tak nie ma za grosz sensu).
W sumie to nawet chciałbym zobaczyć wierną adaptację tego chaosu w postaci filmu kinowego. Powodzenia :D
Ktoś to musi napisać i mogę to być ja. "Iliada" to epicki wręcz, monumentalny pierdolnik. Co 15 minut ktoś się z kimś kłóci, ktoś się z kimś godzi, ktoś się obraża, ktoś się cieszy, ktoś płacze plus co chwila mamy interwencje Bogów, których też za chuja nie można zrozumieć. Raz pomagają jednym, raz drugim, raz zapominają o wszystkim, kłócą się między sobą.
Do tego trzeba znać 3/4 mitologii, żeby skumać kontekst - kto z kim i dlaczego (większość zresztą i tak nie ma za grosz sensu).
W sumie to nawet chciałbym zobaczyć wierną adaptację tego chaosu w postaci filmu kinowego. Powodzenia :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-07-2025, 10:54





