Dwójka jest żałosna. Walka Cenobitów z Channardem to śmiech na sali (twórcy przyznali potem że mieli za mały budżet na pierwotnie planowane epickie starcie), śmierć Channarda jest żenująca i czyni wcześniejszą walkę tym bardziej żenującą bo ten patałach jest jak się okazuje za głupi żeby żyć, Leviathan to, powtórzę się, LEWITUJĄCA BRYŁA. Scena odrodzenia Julii miała być okrutnie przeciągnięta - i jest, tylko w innym sensie niż zamierzony.
27-07-2025, 13:16





