Nic mi się nie pomyliło. W środku wielkiego kryzysu, w okresie zbiorów bawełny czarni (biali w rolnictwie w sumie też) pracowali właściwie na okrągło. Może to kwestia sposobu pokazania tej imprezy, bo jakieś chlanie i muzyczka zapewne się zdarzała, ale nie w takiej skali i atmosferze, która tutaj wygląda jakby studenci z Florydy z lat 80. mieli mnóstwo czasu w wakacje i postanowili zorganizować imprezę u starego w tartaku.
24-08-2025, 16:51






