(28-11-2025, 21:05)Spoilerowo napisał(a): Russell (HEHE wiecie "SS" w imieniu) chyba postanowił mieć wyjebane i zagrał bez zrzucania bebzuna, przecież Hermann na procesie to był wychudzony, bo z tego co pamiętam typ był uzależniony od narkotyków ale odcięty od nich zleciał z wagi
no ale kto by się przejmował takimi detalami
Sama rola natomiast bardzo dobra, czołówka tego roku spokojnie. Ciągnie cały film i jest niesamowitą przeciw - hehehe - wagą, dla chujowego Maleka. Michael Shannon też jest dobry.
Sam film natomiast to takie hollywoodzkie przeciętniactwo o holocauście z przebłyskami Crowe'a. Generalnie nie nudziłem się, ale ma tak denerwujące momenty, jak zaczynają gadać o biednych rzymianach, jednocześnie mając w główie co dzisiaj oni wyprawiają w Strefie Gazy. Sceny w Watykanie jak amerykańce lecą, aby ojciec święty ich poparł to pod tym względem hipokryzja wymaksowana totalnie.
I tak w ogóle to nie jest to film o procesie, bo tego jest bardzo malo tak naprawdę.
5/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
02-12-2025, 20:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2025, 20:58 przez Pelivaron.)





