Nuremberg (2025) reż. James Vanderbilt
#20
Wczoraj z braku zajęcia wybrałem się do Kinoteki (tak jeszcze grają ten film). I wow...

Co za pokraczny obraz. Idealny temat na dramat historyczny, ale niestety nie przy tym reżyserze i scenarzyście. James Vanderbilt (z tych Vanderbiltów, rodziny miliarderów z Nowego Jorku) był scenarzystą takich filmów jak „The Amazing Spider Man” z 2012 r. czy „Dnia Niepodległości: Odrodzenia” z 2016 r., a ostatnio wziął na warsztat horrorową franczyzę Krzyk - żeby jednak nie było  napisał scenariusz do całkiem dobrego „Zodiaka” z 2007 r. w reżyserii Davida Finchera. Widać więc, że jest to twórca związany dosyć mocno z kinem rozrywkowym. I to widać na ekranie… niestety w tym złym znaczeniu. Pół biedy bowiem gdyby był to film w stylu Tarantino, taka biedacka wersja „Bękartów wojny” z 2009 r., tutaj jest historia autentycznego sądowego epilogu największej wojny w dziejach ludzkości. Niby jest to ekranizacja książki  Jacka El-Hai'a „Norymberga. Naziści oczami psychiatry”, gdzie przedstawia on historię Douglasa M. Kelley’a, psychiatry, który zajmował się uwięzionymi nazistami a zatem tylko wysoce subiektywny wycinek historii procesu w Norymberdze, niemniej reżyser do końca nie może się zdecydować czy kręci osobistą historię psychiatry - dramat człowieka uwikłanego w historię w konkretnym miejscu i czasie czy coś większego (vide sceny z  Robertem H. Jacksonem w Waszyngtonie i Watykanie). Ogólnie Vanderbilt chciał chyba nakręcić swój oscarbaitowy film, sęk w tym, że wyszedł mu prawdziwy kinowy zakalec.

Z jednej strony mamy tutaj megaobszerne łopatologiczne ekspozycje gdzie niemal każda postać tłumaczy kto jest kim z osadzonych w norymberskich celach, a z drugiej efekciarskie sceny jak ta gdzie Jackson tłumaczy głównemu bohaterowi czemu chce by ten pomógł mu ujawniając strategie procesową Goeringa. W ruinach stadionu w Norymberdze, w nocy jak na jakimś spotkaniu gangsterów. Nie wiem czy było tak w istocie, niemniej scena aż krzyczy tanim efekciarstwem – Jackson mógł wezwać po prostu Kelley’a do swojego biura i ustalić pewne kwestie procesowe bez tej taniej symboliki.

Wreszcie sama postać Kelley’a granego przez Ramiego Maleka jest kiepska, przy czym jest to wina scenarzysty i kiepskiej interpretacji aktora. Malek sprawia wrażenie jakby w ramach przygotowania do roli obejrzał „Sokoła maltańskiego” i „Casablancę” plus kilka losowych filmów noire. Kelley w jego wydani to początkowo taki cwaniak, który chce jak najszybciej spieniężyć wiedzą jaką nabędzie badając czołówkę III Rzeszy. Podejmuje grę z Goeringiem by pod koniec filmu przejść wewnętrzną przemianę a przynajmniej taka była intencja twórców filmu. Problem polega na tym, że Malek nie potrafi tego sprzedać. Ba z treści filmu można odnieść wrażenie że to Goering pośmiertnie triumfuje. Nie tylko łamie Kelleya w scenie gdy wyrzuca mu w twarz, że jest on tylko przypisem do księgi o nim ale de facto pośmiertnie mści się na psychiatrze doprowadzając do jego samobójstwa, które ten popełnia w ten sam sposób co marszałek Rzeszy. No sory, ale tak po prostu widzę tę końcówkę.

Sytuacji nie poprawia fakt, że Goeringa gra Russel Crowe, który kradnie każdą scenę gdzie występuje, a z którego wylewa się prawdziwa charyzma, w której postać Maleka po prostu tonie.
 
Film jest też o tyle kuriozalny, że z bliżej nieznanych powodów reżyser i scenarzysta w jednej osobie postanowił go nieco umodelować na typowy dramat sądowy. Największy minus tego podejścia jest stworzenie komicznego wrażenia, że Alianci mogą przegrać  w sądzie. Czyli co? Wygrali wojnę ale sąd orzekł inaczej i kazał w ramach rekompensaty wskrzesić Hitlera!? Chyba nie taki był sens procesów norymberskich.

Vanderbilt nie potrafi za grosz zbudować poczucia stawki, a proponowane przez niego emocjonalne zakotwiczenie opowieści w tragedii Holocaustu nie przystaje do formy filmy, gdzie z jednej strony widzimy autentyczne nagrania z niemieckich obozów śmierci a z drugiej ustylizowaną na jakąś slapstickową komedię wizję lotu Rudolfa Hessa, który rozbija się na szkockich wyżynach jak nazistowska Dorotka w Krainie Oz, jest żenująca (co to miało k… być?). Pomocnicza postać żydowskiego sierżanta amerykańskiej armii o dziecięcej twarzy, który sprawia wrażenie, że zaraz się rozpłacze też nie pomaga, pomimo tego, że to postać autentyczna i naznaczona tragedią. Aktorzy młodego pokolenia na czele z Malekiem za grosz nie potrafią oddać złożoności swych postaci, przy czym już sam nie wiem czy zawiódł tutaj reżyser czy oni sami. Crowe czy Michael Shannon w roli Jacksona, Richard E. Grant w roli brytyjskiego oskarżyciela potrafią coś zagrać, pomimo tego, że dwaj ostatni jadą na autopilocie.
 
Ech film to stracona okazja. Z formalnego punktu widzenia wszystko jest tip-top, zdjęcia Dariusza Wolskiego,  kostiumy i scenografia robią wrażenie a Crowe jest bardzo dobry i widać, że bawi się swoją rolą. Cała reszta jest po prostu niedogotowana, zatrzymana gdzieś w połowie drogi po Oscary, których nie otrzyma. W ostateczności lepiej obejrzeć telewizyjny film o tym samym tytule z 2000 r. lub polski „Epilog norymberski” z 1970 r.

4 na 10, sceny z Goeringiem - 7 na 10. 

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Nuremberg (2025) reż. James Vanderbilt - Scheckley - 10-01-2026, 10:22

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Redux Redux (2025) slepy51 14 694 10-05-2026, 21:53
Ostatni post: Mefisto
  Eddington (2025) - reż. Ari Aster Kryst_007 27 2,366 07-05-2026, 13:02
Ostatni post: Bucho
  Sinners (2025) reż. Ryan Coogler Pelivaron 26 1,663 25-03-2026, 06:00
Ostatni post: slepy51
  Wartość sentymentalna (2025) reż. Joachim Trier) PropJoe 3 156 03-03-2026, 08:45
Ostatni post: simek
  Bugonia (2025) reż. Yórgos Lánthimos Spoilerowo 3 494 02-03-2026, 09:58
Ostatni post: simek
  Wielki Marty / Marty Supreme (2025, reż. Josh Safdie) simek 19 964 20-02-2026, 13:49
Ostatni post: Spoilerowo
  F1 (2025) - reż. Joseph Kosinski Kryst_007 245 21,205 12-02-2026, 18:24
Ostatni post: Bucho
  Primitive War (2025) reż. Luke Sparks Scheckley 24 2,360 23-01-2026, 16:11
Ostatni post: slepy51
  A House of Dynamite (2025) reż. Kathryn Bigelow michax 35 1,801 13-11-2025, 19:21
Ostatni post: Dr Strangelove
  Warfare (2025) Snappik 22 2,399 11-11-2025, 15:42
Ostatni post: Spoilerowo



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości