Spoilerowo napisał(a):jednak film pozostawia mylne wrażenie, że Irene może powtarzać ten sam dzień lub nawet tydzień
Odniosłem kompletnie inne wrażenie, od samego początku widać, że są to inne wersje naszego świata a nie żaden "dzień świstaka" czy coś w tym stylu - jasne, są one bardzo podobne do siebie, co zresztą jest według mnie bardzo fajnym konceptem na multiwersum - nie musi to być jakaś mega zmieniona wersja naszej rzeczywistości a po prostu jej minimalnie różniąca się alternatywa - i w filmie to wszystko jest. A to Neville pracuje w restauracji na innym stanowisku albo został już skazany, masz ten myk z kluczykami od samochodu czy od domu itp.
Spoilerowo napisał(a):no ale z drugiej strony pojawienie się młodej w filmie jakby przecinało pętlę, bo jak rozumiem - Irene żyje z córką tylko w jednym świecie, w każdym innym ginie ale właśnie pętle przerywa młoda ratując Irene?
Ale jaką pętlę? Przecież tutaj nie ma żadnej pętli, ona sama z własnej woli podróżuje po tych różnych wersjach świata bo po śmierci córki nadało to sens jej życiu. Zresztą wykłada to prosto w jednej z rozmów z Mią jak tłumaczy młodej, dlaczego we wszystkich innych multiwersach ona sama/inna jej wersja nie żyje. Mówi przecież, że przed popełnieniem samobójstwa (bo można się domyślać, że taki los spotkał prawie każdą inną jej wersję oprócz tej na końcu) uratowało ją to, że tylko w jej świecie wymyślono tę maszynę i z jednej strony uratowało ją to przed śmiercią ale z drugiej zabrało całe człowieczeństwo, bo pogrążyła się w tej ciągłej spirali mordowania Neville'a. Dopiero po poznaniu młodej i przywiązaniu się do niej udaje jej się z tego wyrwać (konkretnie w momencie, w którym idzie do domu seryjniaka i widzi "jej" zmasakrowane zwłoki) - mamy wtedy scenę w restauracji kiedy mówi jej wprost, że mogą razem zamieszkać. A że Mia jeszcze jest na etapie wkurwienia i chęci zemsty to robi to co robi. Później masz z kolei scenę, w której Irene w końcu trafia do świata, w którym ona i jej córka żyją, ale to już jest wtedy inna Irene, przywiązana do Mii i traktująca ją jak własną córkę, mówiąc to nawet wprost tamtej jej dorosłej wersji, że "nie jest jej matką" i postanawia wrócić do świata, z którego uciekła gdy Mia narobiła rabanu w restauracji.
Spoilerowo napisał(a):ciekawe jak Irene zdobędzie dokumenty i tożsamość skoro np. barze Irene była szybko rozpoznana, że nie żyje
Zdobyła baterię do maszyny to zdobędzie dokumenty i nową tożsamość, akurat to w różnych filmach jest na porządku dziennym i nie przysparza bohaterom większych trudności ;) Tutaj najważniejsze jest to, że to już nowa Irene, która na nowo odnalazła cel życia po poznaniu Mii i wyrwała się z tej niszczącej ją spirali nienawiści i zemsty co pokazuje końcowe ujęcie, będące bezpośrednią paralelą do tego z otwarcia - tam masz Irene palącą Neville'a żywcem a tutaj z kolei pali się maszyna, co jest według mnie świetną wizualną metaforą zmiany, która się w niej dokonała.