Po kolejnych trzech latach zarywania nocy, tym razem mocno postanowiłem sobie pójść spać. I słusznie, bo samo rozdanie, tak jak się spodziewałem, okazało się bardzo przewidywalne. 20/24 trafione, spudłowałem w Dokumencie Pełnometrażowym i Animacji Krótkometrażowej, a tak to "OBAA" niespodziewanie przegrało z "Sinners" zdjęcia, choć za to nieco zaskakująco wygrało z filmem Cooglera Casting.
Nadal jestem zdania, że wiara w możliwą wygraną "Sinners" powstała w internetowej bańce. Dostać rekordową liczbę nominacji to jedno, ale żeby blockbuster z wampirami będący gatunkowym miszmaszem miał wygrać BP? Tym bardziej, że było czuć brak wsparcia wśród międzynarodowych głosujących. Cieszę się z triumfu Madigan: druga nominacja po 40 latach, piękna klamra zamykająca karierę, co w dodatku sygnalizuje, że Akademia zaczyna traktować role w horrorach z powagą. Cudownie, że PTA wreszcie został ukoronowany, uważam wszystkie Oscary dla "OBAA" za zasłużone, choć pewnie ucieszyłbym się z wygranej Stellana na drugim planie.
16-03-2026, 07:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-03-2026, 07:34 przez Galadh.)





