Lubię lub bardzo lubię wszystkie filmy Chan-wook Parka, które widziałem. Podobnie jak simek, stawiam go trochę wyżej niż twórcę Parasite w osobistym rankingu, mimo że ten z kolei ma na koncie ten najlepszy film, wiadomo chyba który. Decision to Leave to z kolei nie było nic wybitnego, ale przyjemny seans. W najgorszym razie, jak to jest standardem u obu, film świetnie zrealizowany, pieczołowicie nakręcony i zmontowany. Dlatego seans No Other Choice był prędzej czy później nieunikniony, ale ciągle przekładałem, bo jakoś mnie ten koncept nie ekscytował. I chyba czułem co się świeci.
A wyświęciło się to, że pierwszy raz od niepamiętnych czasów przerwałem seans. Nie potrafię tego dokończyć nawet dla zajebistej jak zwykle realizacji. Slapstick i humor to były zawsze te elementy, które mi u Koreańczyków trochę przeszkadzały. A skoro tutaj cały film jest satyrą to jest dla mnie po prostu kompletnie niestrawne.
A wyświęciło się to, że pierwszy raz od niepamiętnych czasów przerwałem seans. Nie potrafię tego dokończyć nawet dla zajebistej jak zwykle realizacji. Slapstick i humor to były zawsze te elementy, które mi u Koreańczyków trochę przeszkadzały. A skoro tutaj cały film jest satyrą to jest dla mnie po prostu kompletnie niestrawne.
21-09-2026, 17:12





