Nie ma to jak dyskusja w formie sporu, gdzie obydwie strony przyznaja sobie wzajemnie racje caly czas, po to by na koncu... przyznac sobie racje :)
Wracajac do Skauta: cholernie podoba mi sie chemia miedzy dwoma bohaterami glownymi. Zadnych zagrywek typowych dla buddy movie. Owszem, roznia sie charakterami i podejsciem, ale kurde, te roznice sa tak diametralne oraz tak prawdziwe, ze mnie az strzyka z radosci. Nie ma mowy o zadnym "roznia sie zeby bylo zabawniej", nawet jesli z ich roznic wynikaja zabawne momenty (o wyjatkowo ponurym humorze).
A za kazdym razem jak slysze, jak Dix wrzeszczy, ze hipokryci zniszczyli mu zycie - dostaje gesiej skorki :)
Wracajac do Skauta: cholernie podoba mi sie chemia miedzy dwoma bohaterami glownymi. Zadnych zagrywek typowych dla buddy movie. Owszem, roznia sie charakterami i podejsciem, ale kurde, te roznice sa tak diametralne oraz tak prawdziwe, ze mnie az strzyka z radosci. Nie ma mowy o zadnym "roznia sie zeby bylo zabawniej", nawet jesli z ich roznic wynikaja zabawne momenty (o wyjatkowo ponurym humorze).
A za kazdym razem jak slysze, jak Dix wrzeszczy, ze hipokryci zniszczyli mu zycie - dostaje gesiej skorki :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
09-04-2009, 00:44





