Moim zdaniem napiecie ucieklo, bo film jest duzo mniej brutalny. Mimo ze znam P1 jak wlasna obsmarkana kieszen, to zawsze serce szybciej mi bije gdy zblizam sie do sceny odstrzelenia Dillonowi reki. Jakby to okreslil Mental - wulkan emocji. W P2 najwieksze emocje wywoluje u mnie akcja w metrze i smierc Paxtona. Ale oprocz tego malo jest przemocy, malo zagrozenia ze strony Predatora. Gdyby kogos potraktowal duzo bardziej brutalnie i bezwzglednie - pewnie byloby lepiej.
01-01-2008, 23:42






