80 milionów (2011) - polski kandydat na kandydata do Oscara (tm)
#21
(10-09-2012, 00:48)shamar napisał(a):
(10-09-2012, 00:01)Persona non grata napisał(a): Gołe jak wzgórek łonowy Emilii Komarnickiej, co na pewno było bardzo popularne w tamtych czasach.

To ja jeszcze spróbuję to obalić/wytłumaczyć. Ona była ponoć pół-Francuzką z Francji. Może one w tamtych czasach już się goliły?
Golące się francuzki? Uwierzę, jak zobaczę.


Odpowiedz
#22
(10-09-2012, 01:24)Crov napisał(a): Golące się francuzki? Uwierzę, jak zobaczę.

No wiem. Pamiętam jak w 98 byłem tam i kilka ślicznych dziewczyn nawet spotkałem. I jedną taką jak modelkę...

Ale miała łapy i pachy zarośniete. Czyli masz rację - w 1980 na bank nie goliły bułek.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#23
Miałbym wątpliwości czy dzisiaj golą, a co dopiero w latach 80-tych :)
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#24
Arahan 'na głównej napisał(a):To świetnie zrealizowany film z wciągającą historią i dobrym aktorstwem, okraszony kilkoma znakomitymi dialogami.
8/10

Po prostu nie wierzę.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#25
Zgadzam się z tymi, którzy w agencie Sobczaku widzą najjaśniejszy punkt tego filmu. Toż to nasz współczesny agent Tomek. Ta sama buta, ten sam poziom inteligencji, to samo zamiłowanie do milionów. Nawet uroda podobna, ten sam błysk w oku i w ustach, podobnie gęsta czupryna. Rózni ich tylko miejsce, w którym wylądowali. Agent Tomek póki co na salonach, a agent Sobczak w oddziałach ZOMO. Strasznie mi sie spodobał aktor, który zgrał Sobczaka, czyli Piotr Głowacki, pierwszy raz go ujrzałam na oczy i zapamiętam. Ten jego diaboliczny uśmiech, przypominający momentami nicholsonowski! :) Sprostał zadaniu świetnie, a że jego postać wypadła może trochę płasko, bez finezji, to już raczej wina reżysera i jego wymagań. Sobczak może niektórym wydawać się przerysowany i groteskowy, ja go łykam takim jakim jest, bo wiadomo, że takich chciwych głupców i cyników nie brakuje. Tylko tacy ludzie najmują sie dobrowolnie do tego rodzaju służb. A jego przypadek jest ilustracją powiedzenia "kto jaką bronia wojuje, od takiej ginie" (podsłuch) :)

Panów z drugiego planu też trzeba pochwalić - Baka, Benoit, Stroiński, Ferency, Frycz - ich nieduże rólki to istne cacuszka. Młodsi, niestety, grali tylko Solidarnościowców, a więc mieli mało wdzięczne role, bo za szlachetne, niestety. :)

Z trzech wypuszczonych ostatnio filmów "ku czci": "Popiełuszko", "Czarny czwartek" i "80 milionów" ten ostatni podoba mi sie najbardziej. Ale żeby aż na Oskara? Gdzie ci kwalifikatorzy mieli oczy? Z takim nędznym, nudnym początkiem? Polakom trudno się było połapać kto jest kto (Bobek podobny do Bosaka) i o co chodzi na początku, a co dopiero reszcie świata. Poza tym tytuł brzmi "80 milionów'. A ja się pytam ile czasu poświęcono tej kwestii? Myślałam, że będą jakieś przygotowania, jakieś podchody, a oni sobie weszli do banku i wzięli. Znowu starano się jak najwięcej rzeczy upchnąć do jednego worka. Taka to już specyfika naszego kina zaanagażowanego, nie potrafią odpuścić. Było sporo scen, wątków, nie wiadomo po co, ktore nie miały żadnej kontynuacji w fabule, były raczej wepchnięte dla podtrzymania etosu. Żeby się ideowcy nie czepiali o obrazę uczuć.
Ale i tak ten film mnie w jakiś sposób zauroczył. W porównaniu do "Popiełuszki" jest cudem. Sceny zbiorowe - super, żadnych komputerów, żywi ludzie, którzy dostają w twarz wodą z armatek i drą się na całe gardło. To robi wrażenie.
Poza tym, podobało mi sie, że wreszcie ktoś wyluzował jadąc na Solidarności. Scena pościgu dużego Fiata za małym i wcześniejszy podstęp zamiany maluchów - wzruszająca do łez. :)






"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/

Odpowiedz
#26
Cytat:Zgadzam się z tymi, którzy w agencie Sobczaku widzą najjaśniejszy punkt tego filmu.
Dla mnie był najgorszym - to używanie kurwy jako przecinka w jego wykonaniu to po prostu esencja polskiego kina XXI wieku, największe buraki w gimnazjum używały tego słowa z większą gracją.

Ogólnie film jest tak słaby, że szkoda mi na niego zużywać klawiaturę, jako zachętę do jechania po filmie powiem tylko, że w ostatniej scenie protestujący odpędzają spory oddział milicji używając przekleństw i piosenki Perfectu :D

I tak z tegorocznymi filmami nie mamy żadnych szans na nominację do Oscara, jednak dla mnie dużo lepszym wyborem byłaby Obława.

Odpowiedz
#27
(08-12-2012, 18:36)simek napisał(a):
Cytat:Zgadzam się z tymi, którzy w agencie Sobczaku widzą najjaśniejszy punkt tego filmu.
Dla mnie był najgorszym - to używanie kurwy jako przecinka w jego wykonaniu to po prostu esencja polskiego kina XXI wieku, największe buraki w gimnazjum używały tego słowa z większą gracją.

Heh. Może nie najgorszy ale jedyny jakiś bardziej charakterystyczny. Za to "cedzenie" tych kurew dokładnie tak jak piszesz.
Już chyba wspominałem ale ostatni stopień zażenowania spłynął na mnie jak Bohosiewicz zaczęła tak pięknie, aktorsko "kurwować".
Ja nie wiem, czy te filmy kręcą jacyś debile, którym się wydaje, że to wpływa pozytywnie na jakość filmu?

Cytat:I tak z tegorocznymi filmami nie mamy żadnych szans na nominację do Oscara, jednak dla mnie dużo lepszym wyborem byłaby Obława.

Nie widziałem ale mogę się podpisać.

(08-12-2012, 17:09)Donia Agata napisał(a): Panów z drugiego planu też trzeba pochwalić (...)

Z takim nędznym, nudnym początkiem?
(...) Myślałam, że będą jakieś przygotowania, jakieś podchody, a oni sobie weszli do banku i wzięli. Znowu starano się jak najwięcej rzeczy upchnąć do jednego worka.
(...)
Ale i tak ten film mnie w jakiś sposób zauroczył. W porównaniu do "Popiełuszki" jest cudem. Sceny zbiorowe - super, żadnych komputerów, żywi ludzie, którzy dostają w twarz wodą z armatek i drą się na całe gardło. To robi wrażenie.
Poza tym, podobało mi sie, że wreszcie ktoś wyluzował jadąc na Solidarności. Scena pościgu dużego Fiata za małym i wcześniejszy podstęp zamiany maluchów - wzruszająca do łez. :)

Chyba jednak oglądalismy inne filmy, z Simkiem.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#28
W ramach ciekawostki napiszę, że film oglądałem na C+ i była dostępna ścieżka dźwiękowa dla... niewidomych, tak tak, dla niewidomych - lektor po prostu opisywał co się dzieje na ekranie, co która postać robi, a w trakcie dialogów przed daną kwestią mówi kto zabiera głos. Czytałem, że w jakichś niszowych kinach organizacje niewidomych coś takiego organizują, ale żeby w telewizji?

Odpowiedz
#29
Zależy jakie mieliście podejście. Ja spodziewałem się syfu, a naprawdę mi się podobało. Z oceną przesadziłem i dałbym 7, właśnie za ten początek, ale i tak bawiłem się świetnie.

Odpowiedz
#30
Oczekiwań nie miałem, o filmie wiedziałem tylko tyle, że chcą zabrać 80 mln z banku, dałem 3(+1 za cycki), obejrzałem do końca, żeby rodzicom nie robić przykrości i nie wychodzić z pokoju.

Odpowiedz
#31
ja w relacje z camerimage napisał(a):Jeśli to ma być reprezentant naszej kinematografii w bitwie o Oscara, to wygląda to jak start kulawego w maratonie. Ładnie zrobiony obrazek z PRL i Solidarnością w tle, ale beznadziejnie wyreżyserowany i napisany. Wyobraźcie sobie potencjał jaki za sobą niesie: autentyczna kradzież 80 baniek, której dokonało kilku opozycjonistów. Świetny pomysł na polskie „Ocean’s 11”, czyż nie? Ale przykładnie spieprzone: pomysł się po prostu pojawia, dochodzi do kradzieży i…tyle. Nie widać procesu przygotowania, nie widać, strachu, niepewności, większych przeszkód. Aż przecierałem oczy ze zdumienia. Trzej bohaterowie niby są głównymi rozgrywającymi (i ich opozycyjna motywacja jest widoczna), ale w pewnym momencie znikają chyba na pół godziny. Filip Bobek pojawia się na plakacie, a w filmie jest obecny przez parę sekund. Podobnie z Olgą Frycz, Striońskim, Ferencym, którzy coś i kogoś grają, ale bezcelowo. Demoniczny bad guy nie ratuje sytuacji, bo jest zbyt komiczny, przejaskrawiony. A całość kończy się niczym. No tragedia po prostu. Wstyd coś tak nieporadnego wysyłać w świat. 4 (za odpowiedni klimat, za dobre zdjęcia, za wartką narrację)

i wciąż podtrzymuję. film jest naprawdę żenujący, pokracznie zrealizowany.

Współfinansowany przez PISF - Polski Instytut Sztuki Filmowej film "80 milionów" w reżyserii Waldemara Krzystka, otrzymał nagrodę dla najlepszego scenariusza na 10. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Tiranie.


Odpowiedz
#32
Tylko desjudi nie można pisać, że oni tą kasę chcieli ukraść, bo przecież była ich, to znaczy nie dokładnie ich, ale oni nią dysponowali i jedynym zagrożeniem było to, że władza nie będzie tych pieniędzy chciała oddać jeśli się skapnie.

Odpowiedz
#33
to była kradzież ich pieniędzy, pasi? :)

Odpowiedz
#34
Zgadzam się z desjudim
Cytat:Poza tym tytuł brzmi "80 milionów'. A ja się pytam ile czasu poświęcono tej kwestii? Myślałam, że będą jakieś przygotowania, jakieś podchody, a oni sobie weszli do banku i wzięli.
Ale przy całej swej pokraczności, jak to dla pokraczności jest właściwe, moementami bawi. Dla mnie był ogólnie zaskakującą odmianą w nurcie filmów "ku czci" wyprodukowanych w ostatnich latach.

Też dziwię komisji, która typowała polski film do oskarowych wyścigów, gorzej chyba nie można było wybrac.
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/

Odpowiedz
#35
A "Róży" nie można było nominować? Czy to nie ten rok? Rozumiem, że "Pokłosie" to co najwyżej w następnym roku, czy jak? Ale wtedy pewnie nominacja padnie na "Wałęsę".
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#36
Normalnie szok:

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,13097160,Oscary_juz_bez_polskiego_kandydata___80_milionow_.html#BoxKultTxt
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#37
Kamień z serca.

Odpowiedz
#38
No fajny był film, no ale gdzie kandydat do Oskara. Tak o tym trąbili w mediach, jakby na serio, miał takie szanse na oskara jak "W ciemności"
Posiadam PlayStation 3 oraz PS Vita

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  polski top desjudi 54 15,954 28-05-2025, 15:41
Ostatni post: Gieferg
  Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski) Hitch 22 10,593 05-05-2022, 11:17
Ostatni post: OGPUEE
  Najlepszy polski film Perfik 100 29,675 22-04-2022, 17:17
Ostatni post: Doppelganger
  "Miasto nocą" - polski thriller o kanibalu MikeCieszynski 30 6,787 08-06-2018, 09:19
Ostatni post: Gal Anonim
  Róża (2011) reż. Wojciech Smarzowski simek 125 36,373 27-10-2016, 22:26
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Sufferrosa - interaktywny film polski z 2007? shamar 3 2,699 01-06-2013, 19:10
Ostatni post: krychu13
  Sekret (2012) Reż. Przemysław Wojcieszek (niby niepolski a jakże polski film) Lawrence 7 4,983 19-12-2012, 04:47
Ostatni post: Mefisto
  Najsprawniej zrobiony polski film Jakuzzi 150 35,730 28-04-2012, 11:54
Ostatni post: OGPUEE
  [oddzielony] Róża (2011) reż. Wojciech Smarzowski Arahan 0 517 13-10-2010, 06:48
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości