01-03-2017, 13:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017, 13:29 przez Corn.)
|
Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott
|
|
Wygląda dokładnie jak każdy współczesny slasher, tylko zamiast psychopaty mamy kosmitę mordercę a zamiast domku w lesie jest statek kosmiczny. Poza tym reszta się zgadza. Trzeba będzie zagrać w bingo, kto ginie w jakiej kolejności. :)
Ale zajefajny klimat. Jest mrocznie. Jest brudno. Alien będzie wyjepanym zabójcą. Jest też jakaś tajemnicza postać w kapturze. Bohaterowie wydają się tacy ludzcy, jak każdy z nas. Film połączy wszystko to co najlepsze w "Prometeuszu" i pierwszym "Alienie". Ba, może i nawet coś z "Aliena 3" - ten obcy chodzący po ścianach w korytarzach.
I ŁAŁ - po raz pierwszy Obcy pokazany, na zewnątrz i to w dzień? Czekam.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-03-2017, 13:46
Rzeczywiscie taki super klimat w tym trailerze, muzyczka ala interstellar i pierdololo o miłości.
01-03-2017, 14:00 (01-03-2017, 13:46)shamar napisał(a): I ŁAŁ - po raz pierwszy Obcy pokazany, na zewnątrz i to w dzień?Ano ŁAŁ, szkoda że nie na plaży z palmami. Sądziłem że to Jeunet "zabił" Obcych odzierając ich z jakiejkolwiek grozy, ale widzę że Scott idzie jeszcze dalej. Facet który dał światu Aliena może być tym, który go ostatecznie skompromituje. Hihi. 01-03-2017, 14:21
Ja jebię, ile tu hejtu. :) Trailer całkowicie zjadliwy i wiem, że pójdę w dniu premiery. Zrobię sobie nawet święto z tej okazji. :)
Ludzie, come on, to jest przecież kolejny Alien spod ręki Ridleya. To nawet jeżeli będzie kupą to tę kupę zrobi Scott. ;) PS Swoją drogą to chciałbym zobaczyć kiedyś Aliens 2 zrobione przez Michaela Baya. :D 01-03-2017, 14:35 (01-03-2017, 14:21)Mierzwiak napisał(a): Ano ŁAŁ, szkoda że nie na plaży z palmami. Sądziłem że to Jeunet "zabił" Obcych odzierając ich z jakiejkolwiek grozy, ale widzę że Scott idzie jeszcze dalej. Facet który dał światu Aliena może być tym, który go ostatecznie skompromituje. Hihi.Przynajmniej kolejny film będą mogli reklamować bardzo chwytliwą zajawką: "From the creator and destroyer of Alien"
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-03-2017, 14:39
Widać, że ten xenomorph miał nawiązywać do wyglądu z jedynki, ale jakoś niespecjalnie im to wyszło.
Poza tym ujdzie, do kina pójdę (bo to alien), ale jakoś szczególnie się nie jaram. 01-03-2017, 14:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017, 14:46 przez Gieferg.)
Jak taki B-Science-Fiction-Movie to nawet nie wygląda tak źle, jak tutaj niektórzy starają się sugerować.
01-03-2017, 14:56
Lawrence, podaj proszę kilka tytułów filmów S/F klasy A/Premium dzięjących się w kosmosie ;) Interstellar? Grawitacja? Pasażerowie (swoją drogą dobry film) -> żaden z tych filmów nie ma potworów ani nawet nazwanych willejnów. :)
01-03-2017, 15:14
W "interstellar" potworem jest sam główny bohater, który opuszcza rodzinę a w "Grawitacji" przestrzeń kosmiczna. Ostatniego nie widziałem ale pewnie ta cała Lawrence
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-03-2017, 15:36 (28-02-2017, 18:04)Juby napisał(a): Oby jutrzejszy trailer zatarł bardzo złe wrażenie jakie robią materiały z tego filmu od kilku miesięcy. Udało się. Tzn. nie do końca, bo są elementy, które mi się nie podobają*, ale trailer jest bardzo okej, to póki co, najlepszy materiał z tego filmu. Jednak wiem, że pójdę do kina. *- Główna bohaterka. Jakoś totalnie jej nie kupuję i nie jest zbyt urodziwa. - CGI Aliena - FA-TAL-NE! Wygląda gorzej niż CGI Alieny z 1997 roku! :P - Niby taki sam statek co w 1979 roku (ten rozbity), niby ta sama scenografia - ale widać, że to zupełnie nie to samo co genialne sceneria z pierwszego filmu. 01-03-2017, 20:38 (01-03-2017, 11:36)Mierzwiak napisał(a): Aha, obstawiam że tajemnicza zakapturzona postać to Noomi Rapace. To David, widać tę postać od przodu na jednym z ujęć. Według mnie może nie wprost, ale pośrednio ze zwiastuna wynika, że Rapace (i pewnie wszystko formy życia na tej planecie, zobaczymy) z jakiegoś powodu zmarła i w najlepszym razie będzie ona robić za trupa jak bohaterowie Aliens w A3 (przez ułamek sekundy widać, że komuś robią sekcję - ujęcie od góry - ale wydaje mi się, że jest to Inżynier). Co do zwiastuna - może lepiej zmontowany niż poprzedni, ale gdzie tam zalatywało kiczowatym 80sowym slasherem (co samo w sobie niekoniecznie musiało być takie złe, po prostu Alien zasługuje na trochę inne potraktowanie), tak tutaj mamy już typowy dla dzisiejszych czasów full frontal CGI fest - końcówka zwiastuna, to prawdopodobnie największa wiocha jaką Scott nakręcił w całej swojej reżyserskiej karierze. Źle się patrzy na takie rzeczy w filmie gościa, który przez kilkadziesiąt lat obsesyjnie stawiał w swoich filmach na realizm (a przynajmniej jego pozory). Generalnie widać, że Ridleyowi już się strasznie nie chce. Jeszcze ten Ridley z roku 2012 wywalał sceny z filmu, bo CGI wypadło kiepsko - zaledwie kilka lat później wpieprza do swojego dzieła nawet CGI łazik, jak gdyby nawet tak najprostszej rzeczy nie dało się zrobić przy użyciu praktycznych efektów. I sam xeno wygląda naprawdę nieciekawie - myślałem, że kto jak kto, ale Ridley pamięta jak powinien wyglądać, a tu wraz z kolejnym filmem odwraca się coraz bardziej od motywów biomechanicznych na rzecz przewagi biologicznych. W sensie Obcy jest jakiś coraz mniej Obcy. Przynajmniej, nie przeczę, jest trochę fajnych, bardzo klimatycznych ujęć. 01-03-2017, 21:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017, 21:37 przez Albertino.) (01-03-2017, 21:32)Albertino napisał(a): I sam xeno wygląda naprawdę nieciekawie - myślałem, że kto jak kto, ale Ridley pamięta jak powinien wyglądać, a tu wraz z kolejnym filmem odwraca się coraz bardziej od motywów biomechanicznych na rzecz przewagi biologicznych. W sensie Obcy jest jakiś coraz mniej Obcy. Nie no, regres wizualny Obcego ma nawet jakiś tam sens. CGI też bym się nie przejmował. Tutaj macie wypowiedzi, które sugerują, że w filmie zobaczymy coś więcej niż komputerowego Obcego i poniekąd wyjaśniają czemu zdecydowano się na mniej bomechaniczny wygląd. Cytat:• The film was designed with the idea that eventually you have to arrive at Alien, meaning they can’t get too crazy with the technology. Covenant is between Prometheus and Alien and the aesthetic reflects that. (This is also true of the creatures.) Hmm.. Wcześniej pachniało mi to mixem Alien i Aliens, teraz bardziej skręca w rejony Aliens i Alien4. Nadmiar rozmaitych 'Obcych' może wprawić widzów w konsternację. Co do zwiastuna, to udowadnia on jedynie tyle, że Wolski i Scott zdecydowanie zbyt długo ze sobą współpracują =/ W porównaniu do "Promka" wizualnie strasznie nijakie to wszystko i aklimatyczne.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
01-03-2017, 22:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017, 22:31 przez zombie001.) ->
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-03-2017, 23:12
No to ja tylko czekam, żeby w filmie komplementowali jej urodę i trafi do właściwego wątku ;)
Polski już nie ma.
01-03-2017, 23:14
Co się czepiacie? Wygląda dokładnie tak, jak powinna jakaś kosmiczna truckerka / pani doktor.
01-03-2017, 23:22
A mi się właśnie podoba, że jest w filmie taka "normalna" kobitka. Idealnie pasuje do motywu "zwykłego człowieka wsadzonego w niezwykłą sytuacje/okoliczności". Jakby to był Ridley dawnych lat, gdzie wszystko było bardziej brudne i przyziemne, a obsada nie musiała być złożona z młodych A-listerów, to pasowałaby nawet bardziej.
A i co do wyglądu Aliena, cieszę sie, że nie jestem jedynym, który to zauważył, bo już miałem o tym pisać, ale się powstrzymałem myśląc, że się czepiam nadmiernie (jestem fanatykiem oryginalnej, Gigerowskiej wizji Xeno, oraz alternatywy Camerona). W sensie, wprawdzie jak najbardziej rozumiem linkowaną przez Zombie001 motywację twórców by nieco zmodyfikować design (oryginalny design jak najbardziej może zostać ulepszony, a w rysunkach Gigera, Alien miał pewną, prawie że ornamentową teksturę, której brakowało filmowym wersjom i którą można byłoby wprowadzić do nowych konceptów) i może się okazać, że jak już zobaczymy dokładne foty całego ciała, to będzie wyglądać lepiej niż dotychczasowe wersje, ale ten Obcy z dotychczasowych zajawek Covenanta jakoś mi z pyska nie pasuje. I zauważyłem to już jak pojawił się na pierwszym plakacie. Again, być może przesadzam albo się czepiam, bo jestem bardzo wyczulony na temat tego jak różni artyści interpretują linie i kształty ksenomorpha, ale temu z Convenata brakuje pewnej creepiastej, insektoidalnej kościstości psyka oraz agresywności linii i kształtów, które posiadał oryginał oraz wersja Camerona. Nie jest to duża różnica, a laik w temacie w ogóle tego nie zauważy, bo design samego pyska jest praktycznie identyczny i jest to po prostu kwestia delikatnie wykrzywionych proporcji, linii itp. ale mnie to trochę boli. Żeby zaczaić o co mi chodzi wystarczy zobaczyć jak Aliena rysuje sie we wszelkiego rodzaju komiksach w uniwersum AVP na licencji. Mimo, że rysownicy bazują na tym samym designie, to jedni sprawiają, ze Xeno wygląda mega seksownie, a inni, że jest to zwykły potwór/robal, pozbawiony orgyginalnej creepowatości. Ta nowa wersja odrobine kojarzy mi się z tymi drugimi właśnie. Chociaż oczywiście na razie i tak mało go widzieliśmy (pomimo scen za dnia), no i może to jest kwestia niefortunnych ujęć, bo oryginały też nie zawsze wyglądały super w każdej scenie, więc jak już dobiorę się do materiałów zakulisowych, to może zmienię zdanie. Ale muszę przyznać, że ujęcie z biegnącym Xenomorphem w czerwonym korytarzu, było mega klimatyczne. A, i jak już jest rozmowa o interpretacji Gigerowskich designów. Dla mnie nadal największą zbrodnią i WTFem Prometeusza było to jak Ridley koncertowo spierdolił wygląd Deacona. Biomechaniczny styl Gigera to jedena z najbardziej poruszających wyobraznie stylistyk w historii popkultury i rysownicy i designerzy przez dekady bawili się nią, modyfikowali na różne fajne sposoby, reinterpetowali oraz wykorzystywali jako baze do swoich własnych kosmicznych "robaków". Jak pojawiły się pierwsze informacje, ze w Promku zobaczymy nową formę Obcego, to spodziewałem się, że Ridley zaprzęży do tematu najlepszych koncept artystów w branży by wyszli z jakimś nowym, zajebistym potworem w duchu creepiastej, biomechanicznej, demonicznej stylistyki Gigera, godnym pierwszych trzech filmów. No i co? I dupa zbita. Dostaliśmy jebanego pterodaktyla z Pitch Black, który "Gigerowski" był tylko w takim znaczeniu, że był czarny i miał podłużny łeb. Wiele rzeczy mogę wybaczyć Promkowi, bo pomimo idiotyzmów i miałkości, ogólny pomysł wyjściowy filmu był fajny i klimatyczny, ale za to końcowe wejscie Deacona i zmarnowanie gigantycznego potencjału, to karny kutas dla Ridley'a.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
01-03-2017, 23:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017, 23:46 przez Proteus.) (01-03-2017, 22:31)http://i.imgur.com/MAb0RFn.png napisał(a):Cytat:Przynajmniej, nie przeczę, jest trochę fajnych, bardzo klimatycznych ujęć. Te mi się podobają: ![]() ![]()
02-03-2017, 00:01 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


![[Obrazek: MAb0RFn.png]](http://i.imgur.com/MAb0RFn.png)
![[Obrazek: 65jJ5k9.png]](http://i.imgur.com/65jJ5k9.png)





