http://www.avpgalaxy.net/2016/10/28/leaked-alien-covenant-set-pictures-show-films-new-creatures/
28-10-2016, 13:21
|
Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott
|
|
Fotki potworów z planu:
http://www.avpgalaxy.net/2016/10/28/leaked-alien-covenant-set-pictures-show-films-new-creatures/
koronex1989
28-10-2016, 13:21
Widzę, że już generalnie walą biomechiczny styl, a do tego znów kabina pilota, znów komora z jajami w statku. Nigdy tak bardzo nie nie czekałem na film o alienach, jak teraz.
28-10-2016, 13:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2016, 14:03 przez military.)
Nie mogę się nadziwić dlaczego Scott wybrał te odgrzewane po raz kolejny kotlety, zamiast zrobić ambitny sequel "Łowcy androidów"...
28-10-2016, 14:00 (28-10-2016, 13:39)military napisał(a): Nigdy tak bardzo nie nie czekałem na film o alienach, jak teraz. Podobnie. Film od Blookampa przynajmniej wzbudzał jakieś emocje powrotem Hicksa, Ripley... To coś? Druga część "Promka" - zieewww
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 28-10-2016, 14:29
Historia Hicksa i Ridley jest zakończona, więc takie same odgrzewane kotlety. Jeszcze jak pomyślę, że Blomkamp chciał wpakować do tego uniwersum jeszcze podróże w czasie, to nie jestem taki pewien czy wolę to od filmu Scotta.
28-10-2016, 14:32 (28-10-2016, 14:29)shamar napisał(a): Film od Blookampa przynajmniej wzbudzał jakieś emocje powrotem Hicksa, Ripley... To coś? Druga część "Promka" - zieewww Member Hicks... Member Ripley... Jedyne emocje jakie wzbudzał film Blomkampa to jechanie na nostalgii. Plus jeszcze olewanie Alien 3 i jakieś podróże czasowe. To ja też wolę film od Scotta, tym bardziej, że uniwersum Prometeusza dalej ma dla mnie potencjał. A zresztą na każdy film Scotta chodzę do kina i tu nie będzie wyjątku. 28-10-2016, 14:56
Po ostatnich filmach Blomkampa wszystko co się z nim wiąże mnie odrzuca, zwłaszcza pomysły takie jak olanie A3.
Tak więc zdecydowanie wolę zobaczyć co zaproponuje Ridley, nawet jeśli to, co widzę na powyższych fotach uważam za słabe. 28-10-2016, 15:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2016, 15:42 przez Gieferg.) (28-10-2016, 14:32)Albertino napisał(a): Historia Hicksa i Ridley jest zakończona... Alternatywna (czy równoległa) historia chyba jednak o wiele ciekawsza niż kolejne proto-alieny, kolejna ekspedycja, kolejne krzesło inżynierów, kolejna głowa Davida (lub cały David), kolejna "Ripley" (patrz fotka głównej bohaterki, przypominającej Vasquez).
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 28-10-2016, 21:54
Tak czy siak, wolałbym zobaczyć tego Aliena z Ripley, niż sequel Prometeusza, ale kto wie, może Scott wysmażył coś fajnego... może. Moooże.
28-10-2016, 22:12
Najlepszym -quelem Aliena, jaki wyszedł od czasu Aliena 3, jest Alien: Isolation i pewnie Pro Mateusz 2 tego nie zmieni.:)
28-10-2016, 22:30 (28-10-2016, 21:54)shamar napisał(a):(28-10-2016, 14:32)Albertino napisał(a): Historia Hicksa i Ridley jest zakończona... Koncept może i ciekawy, nie przeczę (choć czy akurat potrzebny tej konkretnej serii, nie wiem), ale ten patałach od jednego filmu (który też jest moim zdaniem przereklamowany) nie zrobiłby z nim niczego dobrego. Szczerze już wolę popatrzeć sobie na solidną stronę wizualną i reżyserię nawet najsłabszych filmów Scotta, niż na takie kupsztale jak ostatnie dwa dzieła Blomkampa. Teraz scenariusz pisze gość od "Penny Dreadful", więc na pewno nie dostaniemy kolejny raz aż takiego mentalnego pustostanu jak z "Prometeuszem". Co do fotek, to Scott już chyba udowodnił, że mając do dyspozycji CGI i efekty praktyczne, woli jednak te drugie. 29-10-2016, 00:08 Cytat:Teraz scenariusz pisze gość od "Penny Dreadful",więc na pewno nie dostaniemy kolejny raz aż takiego mentalnego pustostanu jak z "Prometeuszem". Ale wiesz ze gość pisał również scenariusze m.in. do dwóch ostatnich Bondów? :)
Why are you firing wallnuts at me?
29-10-2016, 00:17
Zwisa mi ten film z prostej przyczyny. Nawet jeśli okaże się arcydziełem, to i tak będzie powiązany z "Prometeuszem", który po prostu psuje uniwersum "Aliena" (że niby słoniowaty kosmita z jedynki to łysy gościu w skafandrze? - pliiis!). Dlatego "Prometeusza" z premedytacją ignoruję. Więc nawet jeśli "Alien: Covenant" będzie dobrym filmem, to już i tak będzie zepsuty, jako kontynuacja wątków "Prometeusza". Bo nie będę mógł tego filmu traktować jako, no wiecie, osobnego. On zawsze będzie z "Prometeuszem" jak gdyby w pakiecie. I dlatego stoi u mnie już na starcie na straconej pozycji. (Wiem, że w sumie kilka razy napisałem jedno i to samo, ale już nie bądźmy tacy czepialscy).
Ale wiecie, ja w ogóle żyję sobie w tęczowej, alternatywnej rzeczywistości, w której "Alien" i "Aliens" stanowią dylogię i nie ma tam już nic potem :) 29-10-2016, 00:32
Fincherowi by się taka rzeczywistość podobała ;)
Ja do Covenant podchodzę bardzo ostrożnie. Prometeusz był zbyt dużą traumą więc tym razem zero hajpu. A jak będzie dobrze to się ucieszę. Tylko na razie sobie tego nie wyobrażam, bo zgadzam się z opiniami, że Prometeusz zniszczył klimat uniwersum.
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
29-10-2016, 08:00 (29-10-2016, 00:17)jarod napisał(a):Cytat:Teraz scenariusz pisze gość od "Penny Dreadful",więc na pewno nie dostaniemy kolejny raz aż takiego mentalnego pustostanu jak z "Prometeuszem". Z deszczu pod rynnę... 29-10-2016, 10:51
Gieferg, to nawet nie jest tak, żebym do trzeciego "Aliena" pałał jakąś szczególną niechęcią, choć fabuła ma kilka absurdów, które chyba wszyscy już wszędzie szeroko dyskutowali (jajo na pokładzie? obcy przeżywający zalanie surówką, choć zawsze przed zwykłym ogniem spieprza?). Uwielbiam depresyjny klimat tego filmu. Tylko że po prostu jeszcze bardziej uwielbiam dwa poprzednie, dlatego trójka - choć to porządny film - jest dla mnie jednak pewnym obniżeniem poziomu.
Albo wiesz co, może uznajmy po prostu, że jestem mięczakiem i cukierkowy happy-end od Camerona bardziej mi się podoba jako zakończenie tej historii. Co mi tam, przyznaję się. 29-10-2016, 10:53 (29-10-2016, 10:51)Gieferg napisał(a):(29-10-2016, 00:17)jarod napisał(a):Cytat:Teraz scenariusz pisze gość od "Penny Dreadful",więc na pewno nie dostaniemy kolejny raz aż takiego mentalnego pustostanu jak z "Prometeuszem". To od kiedy Skyfall nie było spoko? 29-10-2016, 13:18 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |