14-05-2017, 15:58
|
Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott
|
|
No właśnie sobie przed chwilą zerknąłem do boks ofisu:
South Korea - $7.2m (+52.58% vs. Prometheus Opening) United Kingdom - $6.4m (-39.85% vs. Prometheus Opening) France - $4.53m (-38.41% vs. Prometheus Opening) Australia - $3.09m (-79.40% vs. Prometheus Opening) Mexico - $2.46m (-24.90% vs. Prometheus Opening) Spain - $1.9m (-71.63% vs. Prometheus Opening) Hong Kong - $1.76m (+17.24% vs. Prometheus Opening) Brazil - $1.63m (-52.47% vs. Prometheus Opening) Italy - $1.29m (-66.68% vs. Prometheus Opening) Szału raczej nie ma, ale równie dobrze może to w Chinach zarobić ćwierć miliarda :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-05-2017, 20:55
Istotne co będzie w USA, a tam premiera jest dopiero w nastepny weekend.
Jak Pitero ocenia coś na 7 to musi być naprawdę źle ;) 14-05-2017, 21:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2017, 21:54 przez Gieferg.)
No właśnie wydaje mi się, że w tym przypadku USA nie będzie aż tak istotne. Na rynku amerykańskim obstawiam 100, max 120mln. Natomiast już widać, że w Azji nieźle zarabia i to przewidywanie z Chinami może wcale nie być takie przegięte.
14-05-2017, 22:09
To ostatnie to ciekawa sprawa, w końcu Prawdę powiedziawszy jeśli tak będzie, już nawet nie będę specjalnie zdziwiony :D
14-05-2017, 22:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2017, 22:24 przez Gieferg.) Cytat: Jedyny problem dla Scotta, to ta skamielina z „Alien”, Wymyślamy jakąś broń/urządzenie na statku inżynierów, pokrywające cel zasychającą substancją, która z czasem zaczyna przypominać wyglądem to, co widzieliśmy na fotelu pilota w derelikcie. Ekipa z Nostromo to znajduje, a że wygląda jak skamielina to za nią go uznają. Głupie? No głupie, ale w tej serii teraz to już wszystkiego się można spodziewać, a podobnych kitów można wymyślić wiele. W sumie to głównie rozmiar space jockeya może być trudny do wyjaśnienia. Oczywiście sam chciałbym żeby to był ostatecznie jakiś super-space jockey, ich twórca czy coś w tym stylu, no ale z pewnością wymyślą coś mniej fajnego, albo w ogóle to :P 14-05-2017, 22:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2017, 23:01 przez Gieferg.)
Do stanu w jakim załoga Nostromo znalazła Inżyniera przyczynił się skład atmosfery LV-426. Case closed :)
Sam statek mógł się rozbić kilka tygodni przed tym jak go znaleziono, co jest nawet bardziej niż logiczne. Gdyby rozbił się tam bardzo dawno temu, czemu nikt nigdy wcześniej nie wyłapał sygnału? Czemu nie wyłapał go Nostromo lecąc do celu, a dopiero w drodze powrotnej? Bo chyba należy założyć, że w obie strony lecieli tą samą trasą, right? 14-05-2017, 23:01 Cytat:Do stanu w jakim załoga Nostromo znalazła Inżyniera przyczynił się skład atmosfery LV-426 Pod jej wpływem też urósł :) But, srsly - just give me this:
14-05-2017, 23:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2017, 23:07 przez Gieferg.)
Jeżeli ktokolwiek spróbuje nakręcić kiedyś film, parodiujący motyw "załoga na misji w dżungli ginie po kolei", przepadnie z tematem, ponieważ Ridley Scott zrobił taką parodię i jest nią "Covenant".
Ja się boję kleszczy w polskich lasach, a tutaj wszyscy ubrani, jakby wyszli na grzyby, popierdalają radośnie po obcej, nieprzebadanej planecie, w dodatku martwej (co sami zauważają godzinę po opuszczeniu lądownika - zero żywych stworzeń, prócz glonów i mchu), i mają wywalone. Wdychają zarodniki, wysadzają własny pojazd, którym przylecieli, przytulają zainfekowanych członków załogi, trzęsących się jak przy ataku padaczki, potem idą niczym owce na rzeź za zakapturzonym kolesiem, koleś im mówi, żeby zaglądali do kosmicznych jaj, oni zaglądają, giną, rozlega się śmiech na sali i horror sci-fi oficjalnie staje się komedią. Jak to możliwe, że nikt nie zauważył tych bzdur na etapie pisania i później czytania scenariusza? Moja teoria jest taka, że A:C to jakaś super inteligentna, samoświadoma, zawoalowana beka z konwencji mrocznego horroru dziejącego się w kosmosie. Ridley na łożu śmierci wyjawi pewnie, że sobie zakpił. No i rola Franco genialna - lepsza niż Seagala w "Krytycznej decyzji". EDIT Pytanie do znawców: czy pojawiła się kiedyś w kinie postać androida-psychopaty? Nie kojarzę. 15-05-2017, 01:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-05-2017, 01:14 przez Mental.) Cytat:Pytanie do znawców: czy pojawiła się kiedyś w kinie postać androida-psychopaty? Nie kojarzęBlade Runner? 15-05-2017, 01:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-05-2017, 01:21 przez Corn.)
Ty chyba nie widziałeś A:C. Roy Batty przy Davidzie to ogarnięty koleś, któremu możesz współczuć i utożsamiać się z jego poczynaniami.
15-05-2017, 01:28 (15-05-2017, 01:37)Corn napisał(a): Nie widziałem. Idę we wtorek uzbrojony w winiacza :P Nie wiem jaką masz głowę, ale sugeruję coś mocniejszego i w większej ilości. Przy odpowiednim tempie stracisz przytomność po 40 minutach i uznasz, że oglądałeś całkiem niezły film.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
15-05-2017, 08:19
^ Moja pierwszy myśl przy scenie gdy David oprowadza kapitana! :D Musiałem się bardzo powstrzymywać, żeby głośno nie zacząć jej udawać. XD
(14-05-2017, 21:53)Gieferg napisał(a): Istotne co będzie w USA, a tam premiera jest dopiero w nastepny weekend. Ostatnio wyniki USA znajdują swoje odniesienie w wynikach z Australii, a tam otwarcie było ponad 70% gorsze niż Promka. Myślę, że w USA skończy się na maks. $35 mln w weekend, a przy odpowiedniej opinii nie będzie nawet stówy a koniec. 15-05-2017, 08:49 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |


Spoiler






