Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
O ile AvP (pierwsza część) miażdżyła pod względem atmosfery grozy (może korytarze nie wyglądały jak te z filmów, ale od lokacji biła jakaś okropna duszność i mroczność niczym w Alien3), to IMHO AvP2 to kupa nie z tej ziemii. Gra nudna jak flaki z olejem. Ostatnio ją zainstalowałem, bo myślałem, że na moją wcześniejszą ocenę tego tytułu wpłynął fakt posiadania kiedyś słabego sprzętu, ale ta gra nawet na najwyższych detalach nie ma za grosz klimatu. Grafika jest toporna- szczególnie obcy poruszają się topornie, jak jakieś kukły i sieczą w nas z odległości 7 metrów (jakieś nieporozumienie). Ogólnie bida z nędzą. Najgorsze jest to, że wszystko jest oskryptowane i nie ma szans na jakieś zaskoczenie, obcego z nikąd. Detektor ruchu jest tylko zbędnym dodatkiem, bo obcy pojawiają się przeważnie nagle w odległości ok 10 metrów i już wtedy nie ma sensu spoglądac na detektor. W pierwszej części widzieliśmy te złowrogie kropeczki zbliżające się do środka detektora podnosząc nam ciśnienie. To budowało grozę. A w AvP2 mamy oskryptowane sytuacje, kiedy obcy skacze nam nagle na głowę- phi tani chwyt z tanich horrorów. W AvP1 straszyło to że obcy był diabielnie szybki i trzeba było w niego trafić, a ponadto nie wiadomo było czy nie napadnie na nas z tyłu. Tutaj cały czas wyreżyserowane akcje i nuda. A do tego dochodzi BEZNADZIEJNIE DURNA fabuła (w AvP1 mieliśmy po prostu uciec i już; nikt nie udawał że mamy jakąś super wyszukaną intrygę), którą można napisać w 10 minut na kolanie.
AVP1 10/10 pomimo dziś już archaicznej grafiki
AvP2 3/10 pomimo lepszej jakości tekstur, ale za to topornej rozgrywki
A wracając do tematu, Obcy jakoś bardziej budzi we mnie strach, ta jego dzikość i tajemniczość. Predator to jednak świnia z kosmosu z niezłym zapleczem technologicznym. Obcy zawsze przetrwa, a Pred ma pecha i zawsze dostaje baty.
18-02-2008, 18:32