Anime
#21
military napisał(a):Tak, bo w VHD są elementy tego stylu, podczas gdy filmy Miyazakiego są całe skąpanie w tej formie. O to mi chodziło.:) No ale może skończmy tę dyskusję, bo się wątek zmienił w nasze dywagacje o jednym filmie...

oczywiście iż możemy, chociaż nadal się nie zgadzam : ) Do przykładów jakie podałeś z VHD, na poparcie swych tez, dałam ilustracje i nie upatruję zupełnie tam owych elementów, które ponoć występują : P ... a co do całościowego skąpania w owej stylistyce rysowania filmów M. - no oczywiście że racji nie masz - vide Mononoke, gdzie właśnie występuje to elementarnie, zwłaszcza odnosi się ( i to w kilku momentach jedynie ) do drugoplanowych postaci; Tyle :twisted:
Pluck out the pain...and give you another life ... ?

Odpowiedz
#22
SPOILER END OF EVANGELION

Od dawna nie przeżyłem takich emocji, jak przy scenie, w której Asuka atakuje seryjne Evy przy akompaniamencie Arii na strunę G Bacha. Po prostu arcydzieło. Po prawie 30 odcinkach "Neon Genesis Evangelion" byłem tak zżyty z bohaterami, że do końca nie potrafiłem uwierzyć, co się stało.

Siłą anime są przede wszystkim postaci. My się zachwycamy "Batmanem" Nolana lub "Harrym Potterem" (że niby tam taka psychologia, a to walka ze strachem, a to dorastanie... dajta se ludzie spokoja) - dla nas są po 'wiarygodne psychologicznie' dania rozrywkowe. Anime łączy w sobie akcję i prawdziwą wiarygodność postaci - nie żadne tam brednie i pseudofilozoficzne wywody lub miałkie gadki o tym że "ci, których kochamy, nigdy nas nie opuszczą" ITD... Każdy jest inny, każdy ma swój problem, i, żeby było śmieszniej - tak jak już napisała Arrakin - postaci kreskówkowe 'grają' bardzo często o wiele naturalniej niż hollywoodzka pierwsza klasa.
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#23
pogodzilam sie juz z tym ze anime i ja po prostu nie chadzamy w parze. Nie przekonaly mnie ani GITS, ani Ksiezniczka Mononoke, ani Akira, ani Spirited Away. A juz z pewnoscia nie jest w stanie wywolac u mnie jakichs wyjatkowych emocji, zaangazowania i przejecia. Ekspresja mnie drazni, zamiast fascynowac.
Natomiast to co mi sie w anime zdecydowanie podoba, to muzyka. I to by bylo na tyle;)
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
#24
Zawsze mnie dziwią zachwyty nad NGE. Tak płytkiego, nudnego, słabo animowanego serialiku ze świecą szukać. Wytrzymałem chyba sześć odcinków, bo fabuła (łącząca dwa rodzaje kiczu - edwoodowo-startrekowy i ten z telenowel brazylijskich) zaczyna się robić tak kosmicznie bzdurna, że na trzeźwo więcej po prostu się nie da. Lubię anime, również te z gatunku s-f, ale Evangelion jest idealnym przeciwieństwem dobrego serialu. To napuszona, bezmyślna papka, w której przesadyzm twórców przekracza wszelkie granice.

Odpowiedz
#25
military napisał(a):Zawsze mnie dziwią zachwyty nad NGE. Tak płytkiego, nudnego, słabo animowanego serialiku ze świecą szukać. Wytrzymałem chyba sześć odcinków, bo fabuła (łącząca dwa rodzaje kiczu - edwoodowo-startrekowy i ten z telenowel brazylijskich) zaczyna się robić tak kosmicznie bzdurna, że na trzeźwo więcej po prostu się nie da. Lubię anime, również te z gatunku s-f, ale Evangelion jest idealnym przeciwieństwem dobrego serialu. To napuszona, bezmyślna papka, w której przesadyzm twórców przekracza wszelkie granice.
No to TY wystrzymałeś, bo ja łyknąłem całą serię w niecały tydzień. Dla mnie Evangelion to po prostu niesamowicie wciągająca historia... Rysunek jest przeciętny (tzn. w normie), ale spełnia swoją rolę - pokazuje wiarygodnie emocje. Nie mam pojęcia, gdzie widzisz kicz z telenowel brazylijskich, bo wątek miłosny jest tam jeden i właściwie przewijający się jedynie kilka odcinków, a w dodatku poprowadzony tak, że nie irytuje i wydaje się zupełnie na miejscu (Misato i Kiji). Aha, no i są jeszcze Shinji i Kaworu (2 odcinki) i Suruhara z przewodniczącą ;).
Mi się w tej serii podoba to, że wiarygodnie przedstawiono wizję końca świata, niezrozumiałe zagrożenie, pamiętając zarówno o epickim rozmachu, jak i o dramacie pojedynczych ludzi. Ten 'przesadyzm' jaki NGE zarzucasz, widoczny jest tak właściwie tylko w ostatnich odcinkach (i to nie od początku do końca) i drugiej części End of Evangelion. A może ja go po prostu nie potrafię dostrzec w zupełnie kameralnym wątku relacji Shinji-ojciec, Shinji-Eva, Shinji-Asuka, Shinji-Shinji, Asuka-matka, Ikari-Ritsuko, Ikari-Rei...?
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#26
Kakapo napisał(a):Nie mam pojęcia, gdzie widzisz kicz z telenowel brazylijskich,

(...)

w zupełnie kameralnym wątku relacji Shinji-ojciec, Shinji-Eva, Shinji-Asuka, Shinji-Shinji, Asuka-matka, Ikari-Ritsuko, Ikari-Rei...?

Sam sobie odpowiedziałeś.:P

Odpowiedz
#27
military napisał(a):
Kakapo napisał(a):Nie mam pojęcia, gdzie widzisz kicz z telenowel brazylijskich,

(...)

w zupełnie kameralnym wątku relacji Shinji-ojciec, Shinji-Eva, Shinji-Asuka, Shinji-Shinji, Asuka-matka, Ikari-Ritsuko, Ikari-Rei...?

Sam sobie odpowiedziałeś.:P
Ale przecież one wcale nie są kiczowate - co ty, Sienkiewicza nie czytałeś? :lol: W dodatku poświęcono im uwagę w zaledwie kilku odcinkach.
Zawsze myślałem, że "kicz telenowel Ameryki Łacińskiej" (tak to się powinno fachowo nazywać) to sztampowe, łatwe do przewidzenia, kończące się albo tragicznie, albo happy endem romanse. A przynajmniej tak mi się wydawało - moje doświadczenia z tamtych rejonów kinematografią ograniczają się do iluś tam odcinków "Luz Clarity" :lol: .
W "Neon Genesis Evangelion" wszystkie 'gorące' momenty podane są tak, że nie denerwują. Mnie przynajmniej nie denerwowały. Freudowskie fantazje Shinjiego na temat Misato, Asuki i Rei (a w mandze - Rei, która w jakiś sposób symbolizuje matkę, spotkaną we wnętrzu Evy) są naturalne jakieś, zgrabne. Po prostu nie czuć tam sztampy, przegięcia.
Ale, jak widzisz, jest to już raczej sprawa uczuć, których nie da się ująć w klamrę, zdefiniować i przedstawić na wykresie, he, he. Co prawda zawsze uważałem się za człowieka wrażliwego na kicz, ale...

NEON GENESIS EVANGELION RLZ ;)
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#28
Jeśli miałbym wskazać anime z dobrze oddanymi uczuciami, to powiedziałbym "Escaflowne".:) Co do NGE to mówiąc o jego "łacińskości" miałem na myśli zwroty akcji "jestem twoją zaginioną siostrą\ojcem\teściową!", a pierwszy taki zwrot to cały ten wątek z ojcem, który okazuje się szefem supertajnego projektu, który nie ma czasu dla syna itp... No niby normalne problemy, ale połączone z gigantomanią Dżapońców śmiesznie wyglądają.

Odpowiedz
#29
military napisał(a):Jeśli miałbym wskazać anime z dobrze oddanymi uczuciami, to powiedziałbym "Escaflowne".:) Co do NGE to mówiąc o jego "łacińskości" miałem na myśli zwroty akcji "jestem twoją zaginioną siostrą\ojcem\teściową!", a pierwszy taki zwrot to cały ten wątek z ojcem, który okazuje się szefem supertajnego projektu, który nie ma czasu dla syna itp... No niby normalne problemy, ale połączone z gigantomanią Dżapońców śmiesznie wyglądają.
Bo ja wiem, czy śmiesznie? Przecież w co drugim/trzecim filmie jest taki wątek. A tu, na dokładkę, SPOILER nie ma happy endu, jakiejś cukierkowatości. Moim zdaniem kicz i tandeta byłaby wtedy, gdyby na koniec, w obliczu zagrożenia, ojciec pojednał się z synem - tu jednak nic takiego nie ma miejsca. Shinji zaciska pięści, powtarza, że nienawidzi ojca i nie chce dla niego pracować, a Ikari ze złożonymi rękami obserwuje nadejście kolejnych Aniołów. Archetypem jest niewątpliwie zestawienie 'ojciec i syn - przeciwieństwa', ale gdy twórcy amerykańskiej papki przedstawiają go na zasadzie zło/dobro, tu i jedna, i druga strona nie budzi sympatii. Komandor Ikari to szaleniec, Shinji - obojętny na wszystko, krzywdzący ludzi i samego siebie chłopak, któremu na niczym nie zależy (podoba mi się jego wypowiedź na początku pierwszego odcinka mangi: "Kim chciałbym być w przyszłości? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Nie wpadłem na żadne dobry pomysł przez 14 lat i pewnie dalej tak będzie. I dlatego nic by się nie stało gdybym np. zginął w jakimś wypadku"). Jeden żyje po coś (nie koniecznie po to, po co powinien), a drugi obserwuje życie biernie, bojąc się zaangażować w cokolwiek w strachu przed zranieniem. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawie zarysowana relacja (patrz: scena na 'cmentarzu'), poprowadzona sprawnie, bez dydaktyzmu i cukierkowatości, i jeszcze zakończona w odpowiedni sposób.
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#30
Mi zdecydowanie najbardziej jeśli chodzi o Anime przypadł do gustu "Animatrix". Zbiór różnych historii, różnych technik animacji i świetne uzupełnienie fabularnego cyklu. Każda z animacji trzyma naprawdę dobry poziom, cvhoć nie ukrywam, że są one zarówno lepsze, jak i gorsze.

Poza tym ostatnio wpadł mi w ręce "Hellsing". Serial świetny głównie dzieki postaci Alucarda. Chociaż gra kolorów również wrażenia pewne gwarantuje ;).

Z tymi pozycjami radzę się zapoznać. Ogólnie jednak nie oglądam zbyt dużo Anime, owszem czasem wpadnie mi coś ciekawego, raz lepsze, raz gorsze pozycje, ale koneserem kto wie jakim nie jestem.
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy!

Odpowiedz
#31
Dusqmad napisał(a):Mi zdecydowanie najbardziej jeśli chodzi o Anime przypadł do gustu "Animatrix". Zbiór różnych historii, różnych technik animacji i świetne uzupełnienie fabularnego cyklu. Każda z animacji trzyma naprawdę dobry poziom, cvhoć nie ukrywam, że są one zarówno lepsze, jak i gorsze.
"Animatrix" nie jest tylko uzupełnieniem cyklu. Jest znacznie lepszy od "Matrixa Reaktywacji", nie mówiąc o "Rewolucjach". To po prostu kawał (niestety krótki) pasjonującego anime. Szczególnie przypadły mi do gustu odcinki "Drugie Odrodzenie" (coś niesamowitego... groza przyszłości w stanie czystym) i "Opowieść detektywa" (niezwykła stylistyka retro i ciągle powatrzane zdanie "gdzie jest TEN Trinity", he, he), chociaż i reszta trzyma poziom. Efekt całej płytki niszczy niestety "Ostatni los Ozyrysa"... Zbyt amerykański, zbyt 'nasz', możnaby powiedzieć. Nie ma co on robić wśród perfekcyjnych krótkometrażówek anime...
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#32
Appleseed- po prostu piękne wizualnie. Wspaniałe postacie, animacja, muzyka i akcja. Fabuła trochę pokręcona, ale może być :wink: Jak narazie najlepsze anime jakie widziałem (ale już czeka na mnie dvd z Ghost in the Shell więc zobaczymy co to pokaże :wink: ) )
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#33
Obejrzysz GITS i już nigdy nie powiesz, że Appleseed ma wspaniałą akcję i bohaterów :twisted: . Nie wiem, ile anime w życiu widziałeś, ja też nie jestem specjalistą (kilka serii i ok. 10 filmów pełnometrażowych), ale wydaje mi się, że ten film nie jest anime najwyższej próby. Chociaż wizualnie - cacko. Oczywiście wyjąwszy te nieszczęsne oczy.
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#34
Kakapo napisał(a):. Nie wiem, ile anime w życiu widziałeś,

Oj mało, za mało. Pełnometrażowe Dragon Ball, Pokemon i Gundum Wings (nie wiem czy dobrze napisałem Gundum :wink: ). No i Akire. Jeśli chodzi o Anime to jestem zupełny laik :wink: Ale od czegoś trzeba zacząć.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#35
Pokemonów ty lepiej staruszku nie wymieniaj... Niektórzy ortodoksyjni wyznawcy japońskiej animacji uważają ten serial za główną siłę sprawczą stereotypu "anime to głupota dla dzieci" w Polsce.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#36
:D No cóż jakby nie patrzeć jest to anime. A na filmie byłem już sam nie wiem dlaczego chyba musiałem się udeżyć mocno w głowę :wink:
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#37
Mam nadzieję, że za mocno to się nie udeRZyłeś ;)

Ja Ci nie bronię oglądania takich filmów, tylko piszę, co pewna elita o "Pokemonach" myśli.

PS. Ja myślę to samo, tylko, że nie należę do elity.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#38
Artemis napisał(a):udeRZyłeś ;)

Wpadka :wink:

No cóż już nie oglądam pokemonów, tak swoją drogą w Polsce, gdzie anime jest strasznie mało, a pare lat temu było jeszcze gorzej to nawet pokemony można było obejrzeć :wink:
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#39
Ghost in the Shell- wspaniałe rysunki i muzyka. Świetna fabuła, chociaż "ciężkostrawna" ;) Brakowało mi tylko trochę wielkiego finału z wybuchami, pościgami, i strzelaninami :D Pod tym względem Appleseed jest lepsze :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#40
Vampire Hunter D- Bloodlust- ale świetny film, jeden z fajniejszych filmów o wampirach jakie widziałem. Właściwie wszystko jest tu dopracowane do perfekcji i ciężko by się do czegoś przyczepić. Kreska jest niesamowita, fabuła świetna, a muzyka wręcz powala. Blade przy tym jest cieniutki jak nasza reprezentacja w piłkę nożną :wink:
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsze openingi i endingi :) z Anime DrunkenMaster 23 16,187 19-04-2024, 19:54
Ostatni post: OGPUEE
  Cyberpunk anime Lawrence 35 14,939 06-03-2013, 22:06
Ostatni post: Lawrence
  Anime Music Video Bart 6 3,671 26-01-2011, 20:39
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Wieczór Anime starapiekarnia 6 2,743 03-09-2008, 19:31
Ostatni post: starapiekarnia
  Festiwal Filmów Anime-wanych - czyli Ghibli w końcu w Polsce Karol 11 4,708 03-10-2007, 15:51
Ostatni post: Karol
  [CENZURA] wielkie roboty, czyli dżapaniz hardkor s-f anime military 16 5,473 27-07-2007, 14:55
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości