Assault on Wall Street reż. Uwe Boll
#1
[Obrazek: trailer-assault-on-wall-street-14313.jpg]
Z tym Uwe Bollem to jest tak, że w trakcie wypuszczania kolejnych nieoglądalnych gniotów, co jakiś czas potrafi nas uraczyć całkiem solidnym filmem. Do tej pory udało się mu mnie zaskoczyć dwa razy - "Postal" i "Rampage" to tytuły, które zdecydowanie wybijają się na tle filmografii niemieckiego Eda Wooda. Minęło parę lat i wróg krytyków filmowych numer jeden postanowił po raz kolejny zrobić widzom niemałą niespodziankę.

"Assault on Wall Street" nie jest co prawda żadnym arcydziełem łamiącym schematy współczesnego kina, ale jak na poprzeczkę którą ustawił sobie Boll większością swoich filmów, jawi się jak coś niesamowicie dobrego. Fabuła jest dość prosta. Główny bohater w pewnym momencie traci oszczędności swojego życia. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej gdy u jego żony wykryty zostaje rak mózgu. Wkrótce Jim(bo tak nazywa się postać grana przez Dominica Purcella) zostaje bez pracy, pieniędzy i perspektyw. Jego sytuacja pogarsza z każdym dniem, a on sam jest coraz bardziej zdesperowany. Gdy zdaje sobie sprawę, że nie ma nic do stracenia, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Jak możecie się domyślić po tytule - robi to w dość radykalny sposób.
[Obrazek: 1375377939_9_full.jpg]

2013 to chyba rok magiczny bo, mniej więcej w tym samym czasie, dwaj nędzni twórcy odbili się od dna i pokazali, że jeszcze coś tam potrafią. Jednak między "Pain and Gain" a "Assault on Wall Street" jest bardzo znacząca różnica. Dzieło Baya to głupkowata i efekciarska(choć sympatyczna) czarna komedia, która klimatem nawiązuje do jego debiutu. Jest to więc trochę skok w bok po takich "Transformersach", ale mimo wszystko nic nowego od twórcy "Bad Boys" nie dostaliśmy. Natomiast Boll postanowił zaryzykować i to bardzo. W czasach, w których trzęsąca się kamera i cięcia co pól sekundy są czymś powszechnym, niemiecki reżyser wypuścił na światło dzienne kameralny dramat, bardziej skupiający swoją uwagę na budowaniu postaci niż na scenach akcji. Kiedy ostatnio widzieliście film, w którym scena akcji następuje po mozolnym, ponad godzinnym wprowadzeniu?

"Assault on Wall Street" oczywiście nie spodobał się krytykom. Wygląda na to, że dziennikarze( a także wielu "zwykłych widzów ) będą objeżdżali od góry do dołu wszystko co stworzy Boll, nawet jakby udałoby mu się popełnić arcydzieło. Szkoda, bo na "Assault on Wall Street" naprawdę warto zwrócić uwagę. Dwa główne powody dlaczego :

+ aktorstwo - zwłaszcza Purcell w głównej roli. Swoją grą sprawia, że od razu identyfikujemy się z jego postacią, przeżywamy jego "upadek" i kibicujemy mu podczas finalnej zemsty.
+ ton/klimat - poważna, grobowa atmosfera. Zero przegiętych i przerysowanych scen znanych z poprzednich dzieł Bolla.

7/10

Uwe, udało ci się.

[Obrazek: Assault-on-Wall-Street.jpg]

Odpowiedz
#2
"Purcell" + "aktorstwo"

Does not compute.
Memory overload.
Critical error #43347.
Self destruction in 10... 9... 8...

Odpowiedz
#3
Obejrzyj to pogadamy.:)

Odpowiedz
#4
No bez przesady, Bay nie jest aż tak nędzny, żeby go stawiać na równi z Uwe Bollem:D

Odpowiedz
#5
Nie wiem, czy Boll nie spóźnił się z tematem. Hejtowanie Wall Street przez białych zblazowanych burżujków ze Starbunia było trendy parę sezonów temu :)


Odpowiedz
#6
@patyczak Za to, że jest odpowiedzialny za najbardziej uwłaczającą inteligencji widza serię filmów w historii(przebijającą nawet prequele Star Wars), powiedziałbym nawet że Bay jest gorszy od Bolla.:)

Odpowiedz
#7
Rampage było słabiutkie i zrobione na jedno kopyto. Postal zresztą dość podobnie, choć miał jakiś jeden czy dwa momenty (acz to zasługa scenarzysty niż reżysera). Odpadam.

Odpowiedz
#8
Boll nakręcił całkiem niezły Darfur. Postal mi się podobał, dobrze oddaje klimat gry i mam nadzieję, że miszcz Uwe uzbiera na dwójkę :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#9
Zarówno "Darfur" jak i to zapowiada się na ten sam poziom. Boll chce po prostu szokować i chwyta się niby głośnych tematów. Zresztą już sam "Postal" był oparty na antyamerykańskiej fali w tym okresie. Chociaż tutaj Boll z bankierami i maklerami to trochę się spóźnił.
Szokowanie i próba ugrania czegoś na fali oburzenia.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#10
No a Rampage to co? To samo podejście. Ale widać czasem taka odtrutka na PC jest potrzebna, stąd akurat Rampage czy Postal ludziom się spodobały.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Street Kings Guzeppe 26 8,350 06-09-2023, 14:10
Ostatni post: Melvin27
  Assault On Precinct 13 (1976) reż. John Carpenter wujo444 11 4,676 20-03-2023, 16:55
Ostatni post: shamar
  The Great Wall (2017) (Reż. Zhang Yimou) Lawrence 9 3,934 26-11-2018, 02:46
Ostatni post: Mierzwiak
  The Wall Snuffer 4 2,422 01-03-2015, 19:02
Ostatni post: Spirit
  Vanishing On 7th Street vast 8 2,891 05-09-2011, 01:01
Ostatni post: Fanatik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości