Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Seksu z chłopcem, ma się rozumieć? :)
07-02-2007, 23:50
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Tak, najlepiej gwałtu, ostatnio gwałt na dziecku to modny temat w kinie. Pewnie chciałbyś, żeby wszystko było pokazane ze szczegółami. :)
07-02-2007, 23:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Za kogo ty mnie masz? Za nukleofila? :) Za fekalistyczną bestię? :)
07-02-2007, 23:55
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Wrócę na chwilę do przemocy. W Punisherze była przemoc jak należy (przynajmniej tak zapamiętałem) ale filmu to nie uratowało :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
07-02-2007, 23:56
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Źle pamiętasz :) Masakra na plaży to kpina.
07-02-2007, 23:57
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Ale wyrywanie kolczyków było fajne :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
07-02-2007, 23:58
wyrywania kolczyków nie było widać :P
Cytat:W Punisherze była przemoc jak należy
chyba w tym z dolphem :)
wpada dwóch gości z gunami do dojo gdzie siedzi sobie kilkudziesięciu gostków w kimonach z mieczami i w ogóle fullwypas-ninja-team, i ci dwaj rozpie****ją tych kilkudziesięciu :)
W nowym Punisherze była rozwalona czach ruska, wbijanie noża w mózg od dołu przez żuchwę ale jakoś i jakiejś specjalnej brutalności raczej się nie odczuwało (ale film mi się i tak nawet podobał, wiadomo coś o jakichś sequelach?)
08-02-2007, 00:55
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Dobra, ja kończę nadawać w tym temacie. Moje stanowisko znacie. Jakby co to wiecie, gdzie mnie szukać :) Topic zostawiam do waszej dyspozycji. Over and out :)
08-02-2007, 01:18
Nowy
Liczba postów: 163
Liczba wątków: 8
Cytat:Komiksy DC i Marvela to najbardziej naiwne gówno, jakie kiedykolwiek widział świat. Nawet niby-brutalny Punisher jest tak słaby, że byle Psy wydają się od niego lepsze. Komiks dla dorosłych to Obcy: Labirynt. Batman to opowiastka dla młodzieży.
Widać że niewiele czytałeś :lol: To tak jakby ktoś zobaczył AVP Andersona i olał wszystkie wcześniejsze filmy bo to pewnie też takie gówno dla młodzieży :roll:
08-02-2007, 20:27
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
To tak jakby ktos zobaczyl AVP i powiedzial, ze wszystkie Alieny musza byc do dupy.
08-02-2007, 21:47
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mam ponad 100 numerów Supermana, tyleż Batmana, ok. 50 Spidermana, ze 30 Punisherów, parę Spawnów, większość "wydań specjalnych" i "mega marvelów", a do tego czytałem większość Xmen (od PIERWSZEGO numeru z bodaj 1962 r.). Znam większość komiksów z Wolverinem, sporo z Ghost Riderem. Crossovery Batman-Judge Dredd-Superman-Aliens-Lobo-Predator-ktokolwiek jeszcze znam niemal wszystkie. Czytałem parę mniej znanych komiksów w Polsce - np. Green Lantern. Sorry, ale jeśli zamierzacie mi zarzucać, że opieram swoją opinię (one SĄ naiwne) na jakichś bezpodstawnych przesłankach, to trafiliście kulą w płot.
Te komiksy mają swój urok, ale są naiwne, głupie, bohaterowie są nieśmiertelni (nawet jak ich zaciukają, to wstąpi w nich Kosmiczny Pasożyt i wstaną), ciągną się jak telenowela, mają żałosne dialogi i w 99% przypadków beznadziejne rysunki (jeden Dan Jurgens wiosny nie czyni, Jonów Bogdanove'ów jest aż za dużo), historyjki są przeważnie patetyczne do porzygania. Wiem, bo ZNAM. Tyle mojego.
08-02-2007, 23:36
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
military napisał(a):Jonów Bogdanove'ów jest aż za dużo
Aua, musiałeś go przypominać? :?
Nieśmiertelność - ot, wszystko w ramach konwencji. Bonda znaju?;)
Wszystkie najbardziej znane serie same dla siebie stanowią wartość marketingową, wystarczy tylko co jakiś czas je odświeżać, nie przesadzać z przemocą, a dialogi sprowadzić do językowego minimum. Kury znoszącej złote jajka się nie zabija.
09-02-2007, 09:56
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ale to nie jest nieśmiertelność jak u Bonda. W Bonda nie wchodzą kosmiczne pasożyty. ;) Kiedy jakiś bohater się znudzi - jest Wielki Szum Reklamowy i ginie. A potem zyskuje nowe moce, zmartwychwstaje i zmienia ksywkę. I znów jest Wielki Szum - jacy ci scenarzyści są genialni... Ech...
09-02-2007, 10:01
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
To, że dzisiaj rozmawiamy o Batmanie jest właśnie zasługą tego, że nikomu nie przyszło do głowy go ukatrupić:)
Poza tym wiadomo, że spójność universów DC czy Marvela jest żadna, pełno crossoverów, historii opowiedzianych od nowa, elseworlds itp. itd. Postaci to tylko pretekst do opowiadania coraz to nowych (tak! telenowelowych!) historyjek.
09-02-2007, 10:19
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A co tu mają do rzeczy crossovery, że tak z nimi wyskoczyłeś? :P Te, które wymieniłem wcześniej, to crossovery dc\image, więc pasują. A Batman miał się skończyć na złamaniu kręgosłupa. Nie wiem jak to się stało, że się jednak nie skończył (pewnie się czytelnikom nie podobało ;) ).
Jeśli porównywać światy DC i Marvela, to ten pierwszy jest bardziej realistyczny, więc nic dziwnego że filmy z bohaterami DC są lepsze i poważniejsze niż te z bohaterami Marvela. ;)
P.S.
Najgłupszy crossover ever: Superman vs Aliens oraz Aliens vs Predator vs Terminator (to już kompletne wymiociny; ten pierwszy chociaż był świetnie narysowany).
09-02-2007, 10:23
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Crossovery mają to do siebie, że w sporej części ('Kryzys na nieskończonych ziemiach', 'Panikę na niebie' i podobne pomijamy) nie mają wpływu na 'główne' serie. To taka sztuka dla sztuki, zabawa bohaterami - na tym opiera się cały superbohaterski komiks amerykański, więc zarzuty o nieśmiertelność, niepoważność, powtarzalność i inne -ści są trochę chybione;)
Żeby wszystko było jasne: ja również wolę zamknięte, sensowne historie. Nie oczekuję tego jednak po mainstreamowych produkcjach:)
PS. Komiksy które wymieniłeś to już szczyty absurdu, brakowało tam tylko Gremlinów i Guyvera ;)
09-02-2007, 11:12
Nowy
Liczba postów: 163
Liczba wątków: 8
Czemu skupiacie się akurat na tych najgorszych? Po cholerę generalizować?
Tak jak napisałem wcześniej - "AVP Andersona jest gówniane więc Alien Scotta pewnie też"
Military - odnośnie gacka, czy znasz takie komiksy jak Zabójczy Żart, Rok Pierwszy, Powrót Mrocznego Rycerza, Azyl Arkham (wszystkie dostępne u nas)? Czy według ciebie są to "naiwne, głupie, mają żałosne dialogi i beznadziejne rysunki opowiastki dla młodzieży"? Z całą pewnością nie bardziej niż filmy które masz w sygnaturce.
"Słaby" Punisher? Polecam komiksy Gartha Ennisa, chociażby te wydane w Polsce - Born i Welcome Back Frank...
09-02-2007, 19:50
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Oczywiście, nie generalizujmy. 1% amerykańskich komiksów jest arcydoskonały. Ale jak dziś patrzę na taki Batman: Venom, który kiedyś uważałem za arcydzieło, to śmiać mi się chce. Tak, te komiksy są naiwne i głupie. Przykro mi, ale nawet jak w gównie znajdzie się wisienka, to nie znaczy że gówno nabiera smaku wanilii.
EDIT:
A poza tym komiks to zupełnie inne medium niż film i porównywanie dialogów z komiksów do dialogów z filmów to trochę chybiony pomysł. Można dobrze wypowiedzieć najgorzej napisany dialog (Han Solo!), ale czytanie beznadziejnych dialogów nie przechodzi. Dlatego dialogi z każdego filmu w mojej sygnaturce - choćby i najgorsze - ze względu na kunszt aktorów zawsze będą o klasę lepsze niż złe dialogi z komiksów.
09-02-2007, 22:43
Nowy
Liczba postów: 163
Liczba wątków: 8
To zostaw Batman: Venom i przyjżyj się komiksom które wypisałem.
Jest sporo chłamu (właściwie większość tego co swego czasu wydał TM-Semic) ale też nie brakuje rzeczy wartych uwagi (wierz mi, więcej niż 1%). [/quote]
10-02-2007, 01:31
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mogę się przyjrzeć, jasne. I jasne, mogą okazać się świetne. Ale cały czas mówiłem o SERII, o kontynuowanej w tysiącach numerów fabule, która jest w przypadku Batmana mocno średnia (w przypadku Supermana beznadziejna). W końcu to ta SERIA jest podstawą istnienia Batmana, to w niej on powstał, to dzięki niej zarabia krocie, a nie dzięki pojedynczym albumom. To z SERII pochodzą tak "wspaniali" przeciwnicy jak Croc. To wreszcie sporo odcinków SERII rysował "genialny" Jim Aparo.
Zarzucasz mi, że biorę najgorsze przykłady i generalizuję. Nie, to ty bierzesz najlepsze i generalizujesz - bo tych dobrych jest BARDZO mało. To tak, jakbyś mówił, że wszystkie Godzille mają ultrazajebiste efekty, bo odcinek Emmericha ma ultrazajebiste efekty.
Coś jak w Misiu. "Ten pan to złodziej!" "I pijak, bo każdy pijak to złodziej!".
10-02-2007, 07:58
|