Twój problem polega na tym, że ubzdurales sobie czym powinien być Batman, czym powinno być Transformers itd. a tak się nieszczęśliwie składa, że są zupełnie czymś innym niż byś chciał i nie możesz się z tym pogodzić :roll: tylko czemu ma służyc ciagłe wylewanie tych żalów? Równie dobrze mógłbym ciągle narzekać, że wolałbym żeby trawa była niebieska a niebo zielone :P
10-09-2007, 11:39
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):Twój problem polega na tym, że ubzdurales sobie czym powinien być Batman, czym powinno być Transformers
Nie będę bronić Mentala bo czasami mnie porządnie wkurza, ale w przypadku TFów chodzi o to czym NIE powinny być, a w przypadku Batmana co tam powinno się mówić i robić, co akurat jest dość absurdalne.
10-09-2007, 11:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Gieferg napisał(a):Twój problem polega na tym, że ubzdurales sobie czym powinien być Batman, czym powinno być Transformers itd. a tak się nieszczęśliwie składa, że są zupełnie czymś innym niż byś chciał i nie możesz się z tym pogodzić Rolling Eyes tylko czemu ma służyc ciagłe wylewanie tych żalów?
jako "osoba zainteresowana" tematem mam prawo do takich dywagacji, podobnie jak ty masz prawo być fanbojem i ograniczać kreatywność reżysera groźbami, że "jak nie będzie tak jak w bajce, to powiem kolegom, żeby nie szli do kina". i jeszcze jedno: w kwestii powtarzania się tudzież wylewaniu żalów wcale nie jesteś gorszy ode mnie.
10-09-2007, 11:45
Cytat:i jeszcze jedno: w kwestii powtarzania się tudzież wylewaniu żalów wcale nie jesteś gorszy ode mnie.
Też tak myślę :twisted:(gorszy=bardziej się powtarzający/wylewający żale)
10-09-2007, 11:49
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mental napisał(a):a jak oparzysz sie gorącą wodą to to jest śmiertelne zagrożenie? albo jak przez całą noc męczy cię komar, a ty zabijasz go nad ranem - czy to nie jest świetna okazja, by powiedzieć: "a masz, ty przeklęty, jebany, skurwysynie!"
No właśnie - kiedy to robię, moje życie nie jest zagrożone, nie jestem przerażony, potrafię wydobyć z siebie słowo. Dlaczego w Alienie Veronica Cartwright w scenie śmierci tylko szlocha i niekontrolowanie się hiperwentyluje? Ale durny film, przecież powinna wołać "ty jebana, skurwiała mendo, odjebaj się ode mnie i wypierdalaj z tego statku!".
10-09-2007, 12:43
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Co do Rachel to nie jest to plotka coś o czym Nolan wspomniał w wywiadzie.
Zresztą popatrz -
- Prokurator
- Przyjaźni się z Bruce od dziecka
- Walczy z korupcją
- Współpracuje z Batmanem
Zmienili płeć, dodali jako taki romans i że na końcu jej się ujawnia... I już nowa postać.
Chyba tu była ta kwestia poruszana.... To iż Batman w filmach Burtona zabijał.
Mi osobiście totalnie to nie wadziło. Ba! Nawet mi pasi do postaci i dodaje mroku. Dla mnie Batman jest równie obłąkany co jego wrogowie tylko że on działa po stronie prawa... W każdym razie jakoś nie mam z tym problemu, zwłaszcza że scena gdy wysadza grubasa w "Returns" jest coś "kreskówkowego"... W "DareDevil" też mi to nie wadziło ale to już inna bajka...
10-09-2007, 13:00
Cytat:To iż Batman w filmach Burtona zabijał.
Mi osobiście totalnie to nie wadziło.
Mi również. Za to śmieszne jest jak dla mnie czepianie się Batmana u Nolana, że jest Batmanem, a nie Punisherem :P Niektórzy widzieliby najchętniej takiego batmana, który dopada złoczyńcę, łamie mu nogę w kolanie, rękę przynajmniej w trzech miejscach, potem wali jego twarzą w ścianę najlepiej ze cztery razy (obowiazkowo krew zachlapująca kamerę i stukot toczących się po chodniku zębów), po czym krzycząc "DIE MOTHERFUCKER!!!" wyrywa mu głowę razem z kręgosłupem i na koniec trzymając za ten kręgosłup uderza nią w chodnik, albo jeszcze lepiej, prosto w twarz drugiemu bandziorowi. Nice isn't it?
Tylko że to juz nie byłby Batman.
10-09-2007, 13:37
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Cytat:Ostatnio zmieniony przez wodnik Szuwarek dnia Czw Lip 24, 2003, 12:45 am, w całości zmieniany 289 razy
Ktoś mi to wyjaśni? :)
A twoja wizja, Gieferg, jest bardzo fajna.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
10-09-2007, 14:30
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Maik napisał(a):- Prokurator
- Przyjaźni się z Bruce od dziecka
- Walczy z korupcją
- Współpracuje z Batmanem
W BB Rachel nie jest prokuratorem, ale zastępcą prokuratora. Współpraca z Batmanem? Naciągane, po prostu ją uratował a potem ona dała antidotum Gordonowi.
Zresztą widać że było to przygotowanie do kolejnych części. Hello! W TDK Rachel pracuje z Dentem!
10-09-2007, 14:42
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Przecież to normalne, że w trakcie pisania scenariusza usuwa się postaci, a ich dialogi przekazuje innym. Wieść o zamianie Denta na Rachel jest bardzo prawdopodobna. Takie szczegóły jak prokurator czy zastępca prokuratora są mało ważne - wystarczy jedno słowo by było inaczej. A scenariusz TDK przecież powstawał później, zresztą pewnie też go sto razy zmieniano. Gdyby zamiast Rachel był Dent, to w 2 części nie współpracowałaby z nim, tylko była nim.
10-09-2007, 14:45
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nieważne. Liczy się to co mówi Nolan a nie jakieś nasze gdybania :P
Słyszeliście o Batman Anime? Ma to wyjść jakiś czas przed TDK i być odpowiednikiem Animatrixa. Może być niezłe, tylko żeby animacja nie była zbyt... animewana.
10-09-2007, 14:50
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Animatrix to były pierdy, popłuczyny, pustka, dno, wyciskacz kasy. Nie lubię takich zabiegów. To jak z FF7AC, obok którego wyszła jeszcze krótkometrażówka animowana tradycyjnie, będąca niczym innym jak próbą podpięcia się pod spodziewany sukces. To tak jak z Riddickiem, to tak jak z... a, zresztą, fani i tak kupią każdy syf jaki im się wciśnie (tak jak ja przy okazji Aliena :P ).
10-09-2007, 14:53
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
military napisał(a):Animatrix to były pierdy, popłuczyny, pustka, dno, wyciskacz kasy.
Paranoja - dlaczego w takim razie na mojej półce stoi 'Animatrix', zaś 'Matrixa' nie uświadczysz...?
10-09-2007, 14:57
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Hmmm, no nie wiem, a to ciekawe, pomyślmy... Mam taką nieśmiałą teorię... Cóż... Może... Może... Może masz na ten temat... tylko nie bij... inne zdanie niż ja...?
10-09-2007, 14:59
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Weź no przestań! Nawet tak nie mów...
Animowane uzupełnienia serii filmowych nie drażnią mnie, o ile prezentują jakiś poziom. Dlatego np. 'Clone Wars' uważam za zupełne nieporozumienie:)
10-09-2007, 15:03
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No widzisz, a ja za takowe uważam Animatrix.:) Co prawda lubię AŻ DWIE historyjki z niego (tę o sportowcu i Ostatni lot Ozyrysa - ze względu na wygląd), ale reszta wydaje mi się albo
a)ładna, ale pusta
b)treściwa, ale brzydka
c)nudna
d)pusta, brzydka, nudna (jest taki jeden czy dwa segmenty)
10-09-2007, 15:05
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Nie wiem gdzie w takim razie umieścisz 'Matriculated', bo moim zdaniem jest pod każdym względem bardzo dobra.
10-09-2007, 15:08
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Dobra, tak pokrótce, bo zaofftopowaliśmy:
Ostatni lot - ładne, choć fabularnie ani szczególnie znaczące (ot, wszystkiego można się było domyślić, nic zaskakującego(
Drugie odrodzenie - trochę zburzyło mi legendę tego filmu, tajemnicę, której nie znał bohater. Graficznie dość... infantylne moim zdaniem, niepasujące do klimatu. Treściowo ujdzie. Przeciętniak.
Kid's Story - a weź... ładne, ale nudne
Program - dno dna, brzydkie, nudne, niepotrzebne, strata czasu
Rekord świata - brzydkie, ale bardzo ciekawe, dlatego lubię
Nawiedzony dom - ładne, ale nudne (koszmarnie) i niepotrzebne, bo nic do historii nie wnosi
Detective's Story - czyli drugi raz odkrywamy tajemnicę, którą już zdążyliśmy poznać. Niepotrzebne
Matriculated - bardzo, ale to bardzo brzydkie (wygląd postaci... błe), nudne, ale to bardzo nudne (jakbym był naćpany to może, może...), pseudofilozoficzne (czy maszyna może mieć duszę? Who the fuck cares? było tysiąc filmów na ten temat), odrzucające na kilometr (mnie).
10-09-2007, 15:15
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Gieferg jak ty ladnie bronisz materialu zrodlowego Batmana przy okazji twierdzac ze Szklana Pulapka 4.0 jest dokladnie taka jak ma byc.
W dodatku wkladasz ludziom w usta kwestie ktorych nie wypowiedzieli. Nikt nie kaze Batmanowi wyrywac glowy z kregoslupem. To nie ma byc zabawa Tarantino w przemoc tylko realistyczne ukazanie tego typu dzialanosci.
Zlamanie nogi w kolanie jest pozyteczne o tyle ze przeciwnik ani juz nie ucieknie ani nie sprawia problemow. Innemu trzeba podciac gardlo, bo jest nadwyraz nieptorzebnym osobnikiem w spoleczenstwie, kompletnie niereformowalnym, ktory jesli nie umie uszanowac innych ludzi musi zostac stracony.
Batman takze nie powinien krzyczec niczego. Wogole nie powinien mowic. Ale kiedy wroci styrany do domu, caly obity, i wogole siadajac wygodnie w fotelu ma prawo powiedziec sobie 'for fuck's sakes'.
A teraz do sedna.
Fanboje Nolana, nie bojcie sie uzywac tego okreslenia. To film dla dzieci (juz nawet nie mlodziezy). Ale idac tym tokiem takowego nie mozna okreslic za realsityczny jak wy to macie w zwyczaju piać.
Bajka dla dzieci nic wiecej. Ni to porzadny film akcji ni to thriller psychologiczny ni realistyczny rys. Ot bajka ktora staracie sie tlumaczyc ze jest zajebiscie mroczna i wogole Batman wszystkich pokonuje jednym ciosem.
Na mnie taka mrocznosc dla dzieci nie robi wrazenia juz od ladnych paru lat.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
10-09-2007, 15:17
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Mierzwiak napisał(a):Zresztą widać że było to przygotowanie do kolejnych części. Hello! W TDK Rachel pracuje z Dentem!
A w Return też miał być Dent ale tak go Shrekiem zastąpili że gdybym nie wiedział bym w życiu nie pomyślał że to miała być ta sama postać...
Zresztą wątpię by Nolan odrazu napisał sobie całą trylogię, a raptem zaplanował to i owo. Nie w porwadził Denta w tej części to poczekał z nim na kolejną...
A teraz odświeżę temat stary jak świat -> A gdyby to Burton jednak zrobił Trzeciego Batmana? Jak, och jak by to wyglądało... :roll: Strasznie mnie ciekawi jak wyglądali by Two-Face i Riddler w jego wykonaniu... [tzn. według plotek jednak w trzecim Batmanie Burtona Two-Face miało jednak niebyć ale na DVD pierwszego Batmana wspominał że był zainteresowany bardzo wprowadzeniem tej postaci...]
10-09-2007, 15:18
|