.
Liczba postów: 27,713
Liczba wątków: 62
Ja tam czekam na trzeci sezon, wierzę że powstanie. Zajęty grafik głównych aktorek to żaden argument, bo przy pierwszym i drugim sezonie też były gwiazdami i też były zajęte, a jakoś się udało, HBO nie robi tasiemca na >12 odcinków, tylko potrzeba w sumie koło 6h materiału, to się da nakręcić w kilka tygodni, poza tym nie trzeba kręcić tego natychmiast, równie dobrze mogą wejść na plan za pół roku, za rok, za dwa.
A co do zmian montażystów i reżysera, to oczywiście bardzo chciałabym zobaczyć wersję w 100% od Arnold, ale jeszcze bardziej chciałbym zobaczyć wersję zrealizowaną przez Valeé, bo wychodzi na to że nie mógł nakręcić drugiego sezonu bo był zajęty Sharp Objects, ale i tak robił dokrętki i montaż gdy skończył, no to nie można było zaczekać na niego pół roku i zrobić drugi sezon po bożemu?
16-07-2019, 07:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2019, 08:31 przez simek.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Bardzo dobry sezon, który fabularnie wcale nie dotyczy tego, co sugerowało zakończenie pierwszego. Ten jest o wychodzeniu z traumy, konfrontowaniu się z przeszłością i strachu przed tym, co przyniesie przyszłość.
Może faktycznie za dużo jest powtarzających się wstawek z wiadomej sceny, ale to i tak o niebo lepsze niż te durne przesłuchania i dziecinne mylenie tropów z pierwszego sezonu.
Obsada ponownie świetna, w tej kwestii nic się nie zmieniło (z naciskiem na Kidman; dzieci też są, znowu, bardzo dobre), no ale mamy też Meryl Streep a ta jest tu fantastyczna i moim zdaniem wcale nie gra tego co zwykle. Odnalazłem w tej kreacji sporo świeżości w jej grze, sporo fajnych detali, a i sama postać jest bardzo dobrze napisana. Ma stosunkowo małą rolę, ale jednym dialogiem potrafi zbić z tropu którąś z naszych bohaterek, a sama nie jest, jak można by się obawiać, przerysowaną suką, ale koniec końców postacią bardzo ludzką. Da się ją zrozumieć, a nawet znaleźć dla niej współczucie.
Tak jak pierwszy sezon nie musiał mieć kontynuacji tak i ten też nie musi, ale...
22-07-2019, 16:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-07-2019, 18:04 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,700
Liczba wątków: 0
Kidman byłaby jeszcze lepsza gdyby między pierwszym a drugim sezonem nie poszła o jeden botoks za daleko. Zaczyna wyglądać jak Lurch z rodziny Addamsów
22-07-2019, 17:51
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
https://www.hollywoodreporter.com/live-feed/big-little-lies-finishes-series-high-viewership-1226350
Oglądalność lepsza niż w pierwszym sezonie, akurat uwierzę że to już koniec :) (tak jakby otwarte wątki nie sugerowały ciagu dalszego)
23-07-2019, 17:46
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,899
Liczba wątków: 11
Było nieźle, chętnie obejrzę kolejny sezon.
Normalnie pewnie bym olał ale aktorsko ten serial to ekstraklasa i to przyciąga.
Jakiś pomysł na trzeci sezon?
23-07-2019, 18:05
.
Liczba postów: 27,713
Liczba wątków: 62
(23-07-2019, 18:05)Doppelganger napisał(a): Jakiś pomysł na trzeci sezon?
Nie musi być żadnego, można przez 6-7 odcinków wałkować temat procesu o morderstwo, dodać kłopoty w którymś związku/małżeństwie, jakieś niegrzeczne dziecko i można kręcić :P
No bo na drugi sezon jaki był pomysł? Przyjeżdża matka Perry'ego, zaczyna węszyć i rozpoczyna proces aby ona opiekowała się dziećmi, Ed dowiaduje się o zdradzie Madelin, a mąż Renaty doprowadza rodzinę do bankructwa.
23-07-2019, 19:47
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,899
Liczba wątków: 11
Myślałem jednak, że ktoraś z nich się wysypie podczas tego procesu .
Ta ostatnia scena pokazuje że trzeciego sezonu wcale być nie musi.
Jeśli miałbym coś sugerować, to dałbym ponowną zdradę Madelin i jakąś konfrontację między jej mężami w końcu. Tylko że już tutaj jesteśmy bardzo w operze mydlanej wieć może to skończyć? :)
23-07-2019, 20:00
.
Liczba postów: 27,713
Liczba wątków: 62
Ee, jak dla mnie ostatnia scena aż krzyczy "zapraszamy po więcej wkrótce!". Przecież to niemal cliffhanger po którym pojawia się mnóstwo pytań: przyznają się wszystkie czy tylko Bonnie, w jaki sposób to zrobią, czy mają jakąś linie obrony, czy po prostu powiedzą, że kłamały i niech się dzieje co chce?
Pierwszy sezon skończył się tak, że możnaby uznać to za definitywny koniec, drugi sezon raczej rozdrapywał stare rany niż pchał życie bohaterek do przodu.
24-07-2019, 11:52
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Skończyłem drugi sezon.
Pierwszy był lepszy. Miał gęstszy klimat, tajemnicę i ciekawszą fabułę i zakończenie. W drugim dopiero w połowie dramatyzm nabiera tempa a postacie przestają tak irytować - największa w tym zasługa aktorek, z których każda jest świetna... chociaż pierwsze skrzypce ewidentnie gra Meryl Streep i Nicole Kidman.
W skali 1 - 6 dałbym 3,6. Not great, not terrible.
25-07-2019, 17:13
|