Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,132
Liczba wątków: 69
Nowy 7 odcinkowy miniserial netflixa napisany i wyreżyserowany przez Scotta Franka, który ponoć napisał scenariusz do "Logana" i innego "Wolverine'a", wyprodukowany przez Stevena Soderbergha. "Godless" początkowo planowany był jako pełnometrażowy film, ale Netflix sypnął kasą i dostaliśmy ciut dłuższą (odcinki trwają średnio około 70 minut) ale, z tego co wyczytałem, zamkniętą historię rozgrywającą się na Dzikim Zachodzie.
Oglądał ktoś? Ja jestem po 2 epkach i jestem zachwycony - nie chcę przedwcześnie wyrokować, ale jeśli poziom utrzyma się do końca to będzie to zdecydowanie najlepsza tegoroczna premiera serialowa, jaką widziałem. Fabuła typowo westernowa, czyli źli ścigają dobrego, przez co mamy przygody na prerii. Wciąga to niesamowicie, gdybym nie musiał śmigać dziś do roboty pewnie zarwałbym wczoraj nockę i obejrzał całość do końca, takie to jest dobre. Aha - Jeff Daniels w roli złola kapitalny.
Ja ze swojej strony mocno polecam i lecę oglądać dalej, bo jest ciekawa historia i fajni, niejednoznaczni bohaterowie, ładne obrazki plus niecenzuralne wyrazy, strzelaniny, gwałty, zabijanie i palenie osad. Mniam.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
23-11-2017, 13:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2017, 13:24 przez slepy51.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Obejrzę dla samej Michelle Dockery :)
Widziałem za to czołówkę i jest zwyczajnie słaba, Netflix nie ma do nich szczęścia ostatnio. Za to obsada świetna no i Soderbergh. Na dniach powinienem oglądać.
23-11-2017, 13:40
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Od dawna czekam na serial, ale pierw chce dokończyć Punishera :)
Póki co mam jedno pytanie do tych co już oglądali kilka odc - jak się spisuje Jack O'Connell ? Gra jakąś główną rolę czy okupuje drugi plan? Dali mu coś innego do zagrania tym razem, czy klasycznie będzie wkurwionym bad-assem ? :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
23-11-2017, 14:17
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,132
Liczba wątków: 69
Gra jedną z głównych ról i spoko się spisuje. Ogólnie aktorsko "Godless" stoi na naprawdę wysokim poziomie - prym wiedzie, przynajmniej w tych epach które widziałem, Jeff Daniels, no ale on gra złola, a ci z reguły są w tego typu historiach ciekawie napisani. Olej "Punishera" - "Godless" jest jakieś milion razy lepszy;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
23-11-2017, 14:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2017, 14:28 przez slepy51.)
Red Crow
Liczba postów: 12,668
Liczba wątków: 50
Widziałem dzisiaj pierwszy odcinek - potwierdzam słowa ślepego, jest bardzo dobrze. Już pierwsza scena daje nadzieję na coś wartego uwagi, a dalej nie jest gorzej.
23-11-2017, 16:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2017, 16:15 przez nawrocki.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,132
Liczba wątków: 69
No i całość zaliczona. "Godless" to spokojnie jeden z najlepszych seriali Netflixa, o ile nie najlepszy - w sumie wszystko mi przypasiło, jakichś większych uchybień tak fabularnych czy realizacyjnych nie zauważyłem, klimacik wciąga od pierwszego epka a całość utrzymuje bardzo wysoki poziom do samego, kapitalnego zresztą, końca. Nic tylko oglądać. Fanom westernu bardzo mocno polecam.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
25-11-2017, 19:26
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Wspaniały serial. Bardzo dobra realizacja (nie licząc paru efektów specjalnych), znakomite aktorstwo, sympatyczni, świetnie nakreśleni bohaterowie (szeryf, jego siostra i zastępca, i wielu innych - nie sposób ich nie polubić), niejednoznaczny czarny charakter. Odpowiednia równowaga pomiędzy spokojnymi scenami i obyczajowym klimatem, a strzelaninami. Kocham westerny, a ten szczególnie mnie zachwycił. Po "Mindhunterze" najlepsza tegoroczna produkcja Netflixa.
27-11-2017, 21:39
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
patyczak napisał(a):niejednoznaczny czarny charakter
Niejednoznaczny w sensie, że zabił i zgwałcił zbyt mało niewinnych ludzi? Jeszcze jedna spalona do ziemi osada i byłby bardziej jednoznaczny? ;)
28-11-2017, 23:53
Agent Putina
Liczba postów: 4,335
Liczba wątków: 21
No ale był miły dla ospowatych...
...przed tym jak ich wyrżnął.
Cytat: jego siostra (...) nie sposób ich nie polubić
Ależ sposób. Mnie na przykład irytuje (po czterech odcinkach) każde pojawienie się na ekranie tej żenującej karykatury. Już wiem, że boleśnie zaniży moją ocenę tego skądinąd interesującego serialu.
29-11-2017, 02:31
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Nie wiem co w niej jest karykaturalnego. Dla mnie jedna z najlepszych postaci.
Mental, niejednoznaczny w sensie, że nie jest to typowy, jednowymiarowy czarny charakter, zły w każdym aspekcie swojego istnienia (najczęściej w filmach nie ma żadnych aspektów, gość po prostu jest zły i morduje, czasem ma jeszcze jakiś powód). Słówko "niejednoznaczny" nie znaczy, że nie wiadomo czy w ogóle jest zły.
Może i wyrżnął w końcu ospowatych, ale to i tak była interesująca akcja, bo nie musiał im pomagać. I myślę, że jednak chciał im w tak niewłaściwy sposób ulżyć. Frank jest oczywiście złym człowiekiem, ale nie jest w tym przesadzony i efekciarski - nie wydziera się i nie robi strasznych min. Wydaje się szczery w tym ukochaniu swojej "rodziny" i w ojcowskich uczuciach. Te pierwsze miasto wyrżnął w zemście za udaremniony lincz na bliźniakach - to go oczywiście w ogóle nie usprawiedliwia, ale to nie był czyn demona, jednowymiarowego antagonisty. Te jego kaznodziejskie monologi mogą wydawać się pretensjonalne i karykaturalne, ale kiedy w pewnym momencie orientujemy się, że ciągle i do wszystkich powtarza te same, wyświechtane teksty, to widzimy słabego człowieka, który ucieka w jakąś iluzję. I nie jest też tak, że sam w pełni odpowiada za rzezie. Strzelanina z murzynami pokazuje, że Frank nie jest wszechmocny, popełnia błędy i nie do końca panuje nad swoimi ludźmi. Albo weźmy finał: typowy czarny charakter wziąłby chłopaka za zakładnika, a wydaje mi się, że Frankowi w ogóle nie przyszło to do głowy.
29-11-2017, 08:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2017, 09:48 przez patyczak.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,335
Liczba wątków: 21
Objaśniam i tłumaczę. Godless niby próbuje przypiąć sobie łatkę "westernu feministycznego" (pokraczny i nieprawdziwy zresztą tagline Welcome to no man's land). Robi to jednak na pół gwizdka i już widziałem recenzje narzekające, że w centrum jest konflikt dwóch białych facetów a nie takie fascynujące zagadnienia jak:
- czy ex-dziwka zdradza kochankę?
- czy gówniarz i czarna będą razem?
Takiego konserwatywnego zwolennika tradycyjnie szowinistycznych westernów jak ja irytuje z kolei obecność w serialu lesbijskiej power fantasy jaką jest Mary Agnes - do bólu stereotypowa lesba-babochłop która przy tym jest najmądrzejsza w mieście i z najmocniejszym kręgosłupem, zajebiście strzela z każdej broni, pomimo zakazanego ryja wyrywa najładniejszą laskę w mieście (która zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia)... Przy pozostałych bohaterach poznajemy ich przeszłość, widzimy mechanizmy jakie czynią ich tym, czym są - burmistrzowa jest czym jest bo ma być zajebista i tyle. No ale zostały mi dwa odcinki.
Wniosek jest taki: jak butch w westernie to tylko Cassidy albo Cavendish.
29-11-2017, 14:45
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Heh, to ja widocznie jestem zbyt postępowy. Do bólu stereotypowa? W którym miejscu? No chyba, że uznamy, że lesbijka w spodniach jest już kliszą, która nie powinna mieć miejsca. I nie widzisz mechanizmu, który uczynił ją taką, jaką jest? Miasto bez mężczyzn - kobieta musi radzić sobie sama, uczy się strzelać, nie musi ubierać się w kiecki (bo dla kogo? no i to raczej mało komfortowe przy takiej zmianie trybu życia). No i gdy nie ma mężczyzn, więc łatwiej uświadomiła sobie swój homoseksualizm. Nie gorszy stereotyp niż sam gatunek westernu zasiedlony szeryfami i złoczyńcami. A że najładniejsza laska w mieście na nią poleciała? Nie wiem co w tym dziwnego i niemożliwego? Znam kilka par, które prezentują się podobnie. Chyba, że paradoksalnie oczekujesz stereotypów :D
29-11-2017, 15:30
Agent Putina
Liczba postów: 4,335
Liczba wątków: 21
Dodajmy: lesbijka w spodniach która nawet z psyka wygląda jak facet i z łatwością przewyższa facetów w typowo męskich zajęciach. Serio, zestaw ją sobie z tą jej koleżanką która ubiera się w tradycyjnie damskie stroje, jest uległa i tylko czeka, aby rozłożyć nogi przed patriarchalną władzą Quicksilver Mining.
A potem zestaw ją także z Calamity Jane z Deadwood - to był dopiero wiarygodny babochłop.
Aha, zapomniałem dodać, że nasza lesbijka okazuje się oczywiście lepszym (przybranym) rodzicem od mężczyzny, który trawiony opadem męskości (symbolizowanym przez utratę wzroku) jest gotów porzucić własne dzieci.
EDIT: A czy w tych znanych Ci parach strona mniej atrakcyjna jest też super zajebista w każdej innej sferze życia?
29-11-2017, 15:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2017, 16:06 przez Paszczak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
No i najważniejsze w kwestii sterotypów jest to, że siostra szeryfa jest postacią, która raczej się w westernach nie pojawia, bo jak piszesz, to raczej szowinistyczno-tradycyjne opowieści. Więc według mnie, ona raczej jakiś schemat narusza niż powiela.
A odpowiadając na twoje zarzuty:
Mam rozumieć, że jest możliwy tylko jeden obraz babochłopa w westernie? Calamity Jane z "Deadwood"?
I w czym ona tak nierealistycznie przewyższa innych mężczyzn? Kiedy okazuje się szybsza od zastępcy szeryfa w sięganiu po rewolwer, pada przekonująca sugestia, że jej na to pozwolił. Kłóci się też z kupcem kopalni, ale na próżno. Co tu jest takiego niewiarygodnego, jakie są te nadnaturalne moce tej kobiety dostępne tylko facetom?
Nie chcę cię przekonywać, że ona jest świetną postacią, bo gusta są różne. Ale w ogóle nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ona jest stereotypowa do bólu :)
Cytat:EDIT: A czy w tych znanych Ci parach strona mniej atrakcyjna jest też super zajebista w każdej innej sferze życia?
Nie rozumiem tego zarzutu, bo w "Godless" to już prędzej Roy Goode jest takim doskonałym bohaterem, który wszystko umie i wszystko mu wychodzi. A Frank? Nawet ospa się go nie ima.
29-11-2017, 16:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2017, 16:14 przez patyczak.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,335
Liczba wątków: 21
Cytat:Mam rozumieć, że jest możliwy tylko jeden obraz babochłopa w westernie? Calamity Jane z "Deadwood"?
Oczywiście, że nie. Obraz złożony psychologicznie i wiarygodny nie jest jedyną możliwością. Można też najwyraźniej pojechać papierem.
Bo mnie na przykład bardziej przekonuje bolesne zmaganie się z odbiegającą radykalnie od norm społecznych tożsamością niż łatwe i wygodne jej przywdzianie, jakby to była Kanada XXI wieku.
Cytat:Kiedy okazuje się szybsza od zastępcy szeryfa w sięganiu po rewolwer, pada przekonująca sugestia, że jej na to pozwolił.
Nie pada za to przekonująca sugestia czemu w tamtym momencie miałby to zrobić wychodząc na durnia i, co ważniejsze, nie dopełniając obowiązku nałożonego nań przez szeryfa.
Cytat:Kłóci się też z kupcem kopalni, ale na próżno.
Bo niestety pozostałe panie z miasta nie są takie zajebiście wyzwolone jak ona.
Cytat:w "Godless" to już prędzej Roy Goode jest takim doskonałym bohaterem, który wszystko umie i wszystko mu wychodzi. A Frank?
Roy dobrze strzela i zna się na koniach, bo to praktycznie jedyne w czym szkolił się od dziecka. Jest za to nieszczególnie rozgarniętym (maskara w Creede to po części jego wina), nieprzystosowanym społecznie analfabetą. A Frank równoważy swoją zajebistość tym, że to skończony pojeb. Sam zresztą wymieniłeś trochę jego słabości dowodząc, że to niejednoznaczna postać.
29-11-2017, 16:28
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
No ok, ale w czym ona jest taka zajebista? :D Poza tym, że umie strzelać i stawia się kopalnianej spółce? Bo nie zauważyłem, że serial sugerował, że ona tak wybitnie lepiej zajmuje się dziećmi brata niż on sam.
W jednym odcinku chyba nawet daje się podejść detektywowi Pinkertona i prowadzi go do Niemki.
29-11-2017, 16:39
Agent Putina
Liczba postów: 4,335
Liczba wątków: 21
Lepiej bo w ogóle. Brat zostawia dzieci i jedzie dać się zabić bo nie może znieść utraty męskości (zdolności posługiwania się bronią i wypełniania roli społecznej).
Co do Pinkertona, nie widziałem jeszcze ostatnich dwóch odcinków. Zobaczymy, (surowo) osądzimy.
29-11-2017, 16:44
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,185
Liczba wątków: 67
Paszczak, nie oglądaj, bo tylko się zawiedziesz.
30-11-2017, 16:49
Agent Putina
Liczba postów: 4,335
Liczba wątków: 21
Bo ja wiem czy się zawiodłem? W sumie właśnie czegoś takiego się spodziewałem. Cały serial jest bardzo urodziwy, muzyczka przyjemnie przygrywa, kilka ról udanych (Daniels, McNairy, O'Connell w sumie też), ale z odcinka na odcinek treść staje się coraz bardziej żenująca. Wątku z Pinkertonem nawet nie chce mi się komentować, takie to było głupie (ale oczywiście w przytoczonej wcześniej scenie to facet wychodzi na idiotę). Finałowa batalia to ukoronowanie całego serialu - świetnie wygląda, ale sensu w tym za grosz.
Nadal uważam, że serial jest strasznie niezdecydowany co do kierunku. Z jednej strony mamy całkiem sprawnie zrealizowane westernowe klisze (konflikt Franka i Roya) z drugiej zaś próby odświeżenia formuły, którym już nawet sprawności nie można zarzucić.
5/10. Byłoby siedem, ale ta pani pożera aż dwa punkty:
Bohaterka naszych czasów
01-12-2017, 18:04
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,185
Liczba wątków: 67
Kocham Cię <3
01-12-2017, 19:34
|