Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
"Hang the DJ" bardzo fajny, w typie "San Junipero". Szału nie stwierdzono, ale bardzo przyjemny seans.
Za to "Metalhead" totalnie mnie wciągnął. Żadnego info, co to za świat i co się stało, prosta, koszmarna historia praktycznie pozbawiona gadania, czysty survival. Wyśmienita rzecz i jest to jeden z moich ulubionych odcinków "Black Mirror" - nawet mimo idiotycznej ostatniej sceny. Misie. Mam uwierzyć, że troje ludzi udaje się w samobójczą misję, z jakiegoś bezpiecznego azylu na bezdroża, po których kryją się niebezpieczne jak skurwysyn i nieustępliwe jak to coś w "It follows" metalowe psy, żeby dla chorego dzieciaka siostry głównej bohaterki zdobyć pluszowe misie. Które można uszyć samemu z gałganów. No ale pewnie jakieś markowe były, więc spoko, można życiem zaryzykować. KJP, mogli w ogóle nie pokazywać, co było w tym pudle, zamiast zapodawać taką tandetę.
Tak że bez tej ostatniej sceny (staram się udawać, że jej nie było) "Metalhead" to mój ulubiony odcinek zaraz po Star Trekach.
edycja: "Black Museum" jak dla mnie zajebiste, choć bardziej pasowałoby do "American Horror Story" :)
Ogólnie ten sezon to 3 świetne/bardzo dobre odcinki plus 3 niespecjalne/takie sobie. Do tych trzech pierwszych jeszcze na pewno wrócę.
27-01-2018, 22:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2018, 19:59 przez Quay.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,167
Liczba wątków: 1
Pojutrze odcinek interaktywny Bandersnatch na Netflix
26-12-2018, 17:34
Stały bywalec
Liczba postów: 1,167
Liczba wątków: 1
27-12-2018, 12:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2018, 12:28 przez harlequinade.)
Red Crow
Liczba postów: 12,709
Liczba wątków: 50
Bandersnatch - całkiem fajne. Fabularnie to nic więcej, jak mix "Donniego Darko" z "Efektem motyla", ale element interaktywny dodaje temu świeżości. Doprowadzanie bohatera do szaleństwa sprawia niemałą radochę. :) Poza tym trudno to oceniać jako coś więcej, niż ciekawostkę. Jedyne, co zostaje po seansie, to pytanie, czy to tylko jednorazowy wyskok czy też początek nowego trendu. Z jednej strony, takie "samodzielne" prowadzenie fabuły jest dość interesujące jako forma rozrywki, z drugiej strony, immersja przez to, paradoksalnie, gdzieś się rozmywa, zwłaszcza w końcówce, przeskakując pomiędzy kolejnymi wariantami, czułem się już nieco zmęczony.
No i Brooker jak zwykle uważa się za mądrzejszego, niż w istocie jest, a tak naprawde wali łopatą jeszcze bardziej niż normalnie. :) Chociaż zwyczajowe banały są w tym przypadku nierozłączne z obraną w "Bandersnatch" formą, więc nie będę z tego robił zarzutu.
28-12-2018, 20:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2018, 20:51 przez nawrocki.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,937
Liczba wątków: 11
Takiego filmu to jeszcze nie było. Mnie się to podoba. Jest to świeże, takie netflixowe (jakoś mi to do nich pasuje). Coś próbują zrobić.
Fabułą nie jest nowa, ale zawsze się coś takiego dobrze ogląda.
U mnie sam seans trwał dość długo bo różnie się bawiłem, doprowadzając do jedynego moim zdaniem końca.
Takie mocne 8/10 dla mnie, dałbym za innowacje nawet 8.5
P.S. Kiedy kolejny sezon?
30-12-2018, 00:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2018, 00:30 przez Doppelganger.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(30-12-2018, 00:27)Doppelganger napisał(a): Takiego filmu to jeszcze nie było.
Jakiego? Nie ogladalem odcinka, ale z tego co slysze ludzie pisza o rewolucji i super-innowacyjnosci, a z tego co rozumiem to Netflix zrobil po prostu Black Mirrorowe "choose-your-own-adventure", które nie dość, że IMO nie jest szczegolnie ciekawym (polgra-polfilm, ktore jest niczym) to juz na pewno nie jest zadnym odkryciem.
30-12-2018, 17:22
Captain Skullet
Liczba postów: 20,388
Liczba wątków: 128
30-12-2018, 17:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2018, 17:35 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,132
Liczba wątków: 8
Nie do końca coś nowego, bo na Netflixie jest interaktywny serial animowany Kot w butach. No i kilka m-cy temu był interaktywny serial Soderbergha "Mosaic" z Sharon Stone na HBO, który przeszedł bez echa. Pewnie też dlatego że w Polsce można było obejrzeć tylko wersję Soderbergha, u nas nie było możliwości wyboru.
Pewnie nowy sezon będzie w grudniu 2019 roku.
30-12-2018, 17:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2018, 18:22 przez michax.)
Używaniec
Liczba postów: 1,002
Liczba wątków: 5
(30-12-2018, 17:28)Gieferg napisał(a): Czy taka znowu nowość?
(...)
no, taka że sto lat temu to jutuberzy samodzielnie robili
tak że o.
30-12-2018, 21:53
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,540
Liczba wątków: 30
Kilka lat temu wstawiałem jakiś polski interaktywny film-horror. Też mi nowość
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
30-12-2018, 23:59
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jak czytam że coś takiego jest przyszłością kina to twarz wykrzywia mi grymas zniesmaczenia.
To jest fajne w grach (akurat tydzień temu skończyłem Life Is Strange), gdzie z założenia wcielamy się i kierujemy postacią, a co za tym idzie możemy mniej lub bardziej, w zależności od założeń samej gry, wpływać na jej losy, ale nie w filmie do cholery. Bleh.
31-12-2018, 02:13
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(31-12-2018, 02:13)Mierzwiak napisał(a): Jak czytam że coś takiego jest przyszłością kina to twarz wykrzywia mi grymas zniesmaczenia.
Ja robie fejspalm. Zwłaszcza, gdy piszą to ludzie interesujący się bądź robiący w filmie, bo odnoszę wtedy wrażenie, że nie rozumieją o co w filmach chodzi.
Cytat:To jest fajne w grach (akurat tydzień temu skończyłem Life Is Strange), gdzie z założenia wcielamy się i kierujemy postacią, a co za tym idzie możemy mniej lub bardziej, w zależności od założeń samej gry, wpływać na jej losy, ale nie w filmie do cholery. Bleh.
IMO nawet w grach jest to fajne tylko w wyjątkowych przypadkach. Mysle, ze nie bez powodu Telltale Games ostatecznie jednak upadło.
31-12-2018, 08:57
Początkujący
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 0
5 czerwca
15-05-2019, 12:31
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,937
Liczba wątków: 11
Cholera, tylko 3 odcinki.
Czekam.
15-05-2019, 13:55
Red Crow
Liczba postów: 12,709
Liczba wątków: 50
Może poszli w jakość. ;)
15-05-2019, 14:00
Początkujący
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 0
Poszczególne odcinki
21-05-2019, 16:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-05-2019, 16:44 przez yawning.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Obejrzałem odcinek drugi z sympatii dla Scotta po drugim sezonie Fleabag i jestem aż zirytowany na siebie, ze po raz kolejny daje się temu serialowi. Fuck me, premise na którym wywrocilbym oczy widząc go w 2012. PHONES BAD MMMKAY?
Nie mam slow jakie to było denne, przeciągnięte, łopatologiczne i jak mało angażujące. Topher Grace odwalił klasycznego Grace’a, Scott Scotta no i niestety Brooker Brookera, ale to już nawet nie leży poziomem blisko jego poprzednich wpadek.
06-06-2019, 01:16
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,937
Liczba wątków: 11
Striking Vipers - dobrze zrealizona (całe te wirtualne walki są spoko) opowieść o dwóch krypto gejach, czarnych na dodatek. . Trochę odcinek ma z San Junipero i jest to dobry odcinek, być może najlepszy w sezonie.
A jeśli Black Mirror to przestroga przed przyszłością i tym co niesie ze sobą technologia, kupuję to ;)
Smithereens - wbrew utyskiwanion Snuffera, podobał mi się ten odcinek. Pewnie dlatego, że nie lubię Social Media, Google, śledzenia i tej smyczy na szyi którą każdy sobie chętnie zakłada i jeszcze płaci za to grubą kasę.
Nie ma nic optymistycznego w świecie, gdzie wszyscy jak psy Pawłowa reagujemy na dźwięk każdego powiadomienia. To absolutny koszmar, w którym żyjemy, ponieważ sami dokonaliśmy takiego wyboru. Również ogrom danych, które z własnej woli podajemy różnym korporacjom, tylko po to żeby uzyskać dostęp do ich cennych usług, to coś tak przerażającego
Chwilami odcinek mi też przypominał "Shut up and dance".
Rachel, Jack and Ashely Too - najsłabszy odcinek. Ale nie z powodu tematyki (ta jest na czasie i pasuje do tego co wiem o branży i Hollywood), ale sposobu w jaki to zostało zrealizowane. W połowie odcinka, dwie nastolatki zaczynają swoje śledztwo i zaczyna się wtedy jakaś komedia. Nawet podkład muzyczny to sugeruje. W ogóle nie czułem żebym oglądał Black Mirror. To chyba najgorszy odcinek w historii serialu, troche przypominajacy "Waldo".
Pozytywnie mnie zaskoczyłą gra Miley Cyrus. Wątek przygodowy, szczurzy i Misiek.... Żenada.
Całość chyba już trochę cierpi na niemoc twórczą bo ten sezon jest juz tylko dobry. Taki zdecydowanie mniej mroczny.
Chyba dobrze że tylko 3 odcinki. Żródełko chyba wysycha.
07-06-2019, 22:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-06-2019, 23:35 przez Doppelganger.)
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Bardzo przeciętny sezon z ledwie naciąganą oceną 5/10. Paradoksalnie, pójdę tutaj pod prąd opiniom w internecie, najlepszy był odcinek z Miley Cyrus. Paradoksalnie, bo mimo, że miał najmniej wspólnego z szyldem i przypieczętował już chyba na stałe zmianę grupy docelowej na młodszą, to jako jedyny miał sensowne wstęp, rozwinięcie, zakończenie i puentę. Nie można tego powiedzieć o odcinku z Topherem, który równie dobrze mógł zakończyć się 10 minut wcześniej, albo miliony lat świetlnych później, który pozbawiony był jakiegokolwiek morału, myśli przewodniej, kropki nad i, refleksji, co tam sobie wstawicie. Z kolei odcinek z Falconem wykłada się na finale, który zupełnie czyści bohaterów z sympatii widza wikłając ich w jakąś kalkę głupawej Więc jednak niestety istnieją ludzie którzy na serio biorą tamtejsze idiotyzmy i niestety są to Charlie Brooker i pokój jego scenarzystów. Kiedyś twórcy poważnego serialu SF, teraz dbający głównie o to aby w przeciągu 10 minut na ekranie pojawili się biały, Murzyn, Pakistańczyk i pół Eskimos.
Więcej odcinków o przyczepianiu sobie czegoś do głowy, więcej! Sądzę, że to zupełnie niezgłębiony przez serial temat :) Pytanie czy oni sami traktują jeszcze poważnie Black Mirror, bo przysiągłbym, że za każdym razem przyczepiany jest dokładnie ten sam rekwizyt, prowadząc dokładnie do tych samych wniosków. Jak w jakiejś niekończącej się parodii.
08-06-2019, 14:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-06-2019, 14:09 przez Szaman.)
|