Doctor Who (BBC, 1963-∞)
#61
Czyli wychodzi na to, że Smith jest ostatnią regeneracją. Ciekawe, czy teraz przy kolejnej przemianie skorzystają z regeneracji River czy też wymodzą coś innego.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#62
No jak? Wychodzi wtedy na to, że Smith jest 11 regeneracją czyli 12 Doctorem. Doctor ma 12 regeneracji, a przed 12 regeneracją musi (a przynajmniej powinien) jeszcze zmienić się w Valeyarda. (Do tego dochodzi Dziesiąty-Rączka, ale chyba jego nie będą doliczać do regeneracji). Obstawiam więc, że jeżeli Moffat tego nie oleję (a zdziwiłbym się jakby tak zrobił) to powinniśmy dostać Valeyarda w 50th Anniversary.

To raz.

A dwa, że w odcinku SARAH JANE ADVENTURES, w którym pojawił się Matt Smith jako Jedenasty, Doctor mówi, że ma 507 regeneracji. Choć Russel T. Davies podobno napisał to trochę jako żart. Tak czy siak, to może być prawda, bo słyszałem o tym jak bodaj Moffat mówił, że Doctor może regenerować więcej razy, ale są tego konsekwencje.

I info z serialu zdaje się to niejako potwierdzać. Bo wydaje się, że limit był narzucony przez Time Lordów, a nie fizyczne limity:

As with most such "rules", there were occasionally exceptions to the twelve regeneration limit. The High Council offered the Master a new regenerative cycle if he rescued the various incarnations of the Doctor from the Death Zone. (TV: The Five Doctors) Although he did not receive this award on that occasion, during the Last Great Time War the Master was given the ability to regenerate at least once more. (TV: Utopia) It was implied he could regenerate further. (TV: Last of the Time Lords)

Ciekawa opcja była w parodii BBC Doctora Who, "Doctor Who: The Curse of Fatal Death", gdzie Doctora grają Rowan Atkinson, Jim Broadbent, Richard E. Grant, Hugh Grant oraz... Joanna Lumley. Kiedy wszyscy myślą, że Doctor umarł to ten regeneruje jako kobieta. Zabawnie by było, jakby Doctor na przykład po 13 inkarnacji po prostu zmieniał płeć. ;)

Odpowiedz
#63
Z drugiej strony mamy casus River, która
co sugeruje, że jest limit. No ale River nie jest 100 Władcą Czasu, więc nadal nic nie wiadomo i prawda jest taka, że prawdopodobnie po prostu kiedyś ktoś tak strzelił z tymi regeneracjami, a teraz Moffat dopisze do tego wyjaśnienie. Albo mu zaprzeczy :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#64
BTW nerdy

jutro będzie wyemitowany fabularny film telewizyjny o powstaniu Doctora Who, AN ADVENTURE IN SPACE AND TIME. David Bradley jako William Hartwell to idealny wybor!




Odpowiedz
#65
Obejrzałem film z 1996 i o dziwo nie jest jakoś bardzo źle, ot, poziom dolnych stanów średnich ery RTD. McGann trochę zbyt "normalny" jako Doktor się wydaje być, szkoda, że nie dano mu szansy by się rozkręcił chociaż w jednej serii, facet odpowiednią charyzmę jednak ma. Humor bardzo na plus, trochę niezłych nawiązań do kanonu (szalik :D), a przede wszystkim - w końcu jakieś fajne wnętrze TARDIS. Na minus tragiczny, po prostu TRAGICZNY Roberts, momentami feeling mega tandetnego sf amerykańskiego (co mi niezbyt do Doktora pasuje) i zbyt mała ilość doktorowatych akcji. Polecać całości jakoś specjalnie nie zamierzam, jako ciekawostkę można jednak obejrzeć, tym bardziej, że krótkie toto i dorzucili McCoya jako 7go Doktora na początku.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#66
Dzisiaj Doctor Who kończy 50 lat :)

Google całkiem fajnie to uczcił
http://https://www.google.pl/webhp?tab=ww&ei=1jePUpWGNNGGyAPG94HADw&ved=0CBQQ1S4

Odpowiedz
#67
Też się na to natknąłem i mnie zastanawia: jak wy to ludzie zaczynaliście oglądać? Ściągaliście pierwszy sezon z 1963 r. i maszowaliście 800 odcinków?

Odpowiedz
#68
Nie no, to jest wersja dla absolutnych hardcore'ów. Większość tutaj (a przynajmniej z tego co pisał jarod i Crov) zaczyna od wznowienia w 2005 roku z Ecclestonem. Jest to wygodne i zdrowe dla psychiki :)

EDIT: sorry ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#69
Craven, huh? :)

Ja zaczynałem od wersji z Ecclestonem. Moja znajomość starszych serii to tylko znajomość przez osmozę - zasłyszane od ludzi (znajomych, podcastów). Obejrzalem jeszcze DOCTOR REVISITED - program, którego każdy odcinek zajmuje się osobnym Doctorem.

Ale spokojnie starczy zacząć od wersji z Ecclestonem.

Odpowiedz
#70
Raczej przyjęło się oglądanie od 2005 roku. Później ewentualnie zapuszcza się we wcześniejsze odcinki, które:
a) niektóre zaginęły i ciężko je znaleźć,
b) są niemal nie-oglądalne.

Osobiście nie brałam się jeszcze za stare serie, więc to opinie innych oglądających.
Bea, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2012.

Odpowiedz
#71
(22-11-2013, 13:22)Soze napisał(a): Google całkiem fajnie to uczcił
http://https://www.google.pl/webhp?tab=ww&ei=1jePUpWGNNGGyAPG94HADw&ved=0CBQQ1S4

Świetne :D Nie jestem geekiem doktorowym, ale nawet rozpoznałem wszystkie elementy - najlepszy etap cmentarny z wiadomo kim :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#72
An Adventure in Space and Time wypadło znakomicie. Trochę przypomina ten film w klimacie i założeniach produkcje do scenariuszy Alexandra i Karaszewskiego (Ed Wood, Larry Flint, Man on the Moon), czyli obraz czasów przefiltrowany przez historię pewnych nieszablonowych twórców i związanych z nimi popkulturalnych fenomenów. Gatiss unika laurkowości i taniego sentymentalizmu, dość wnikliwie przedstawia realia, do tego dorzuca sporo smaczków dla fanów (pewnie i tak nie wyłapałem nawet połowy tego co tam było). Plus znakomita obsada i technikalia, no ale to w przypadku bbc jest raczej standardem. Polecam.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#73
Potwierdzam. A David Bradley jest świetny. Niesamowite, że po roli w GAME OF THRONES zdołał zyskać w czymś moją sympatię.

Odpowiedz
#74
Jeszcze a propo AAiSaT:

[Obrazek: tumblr_mwd6wtyiOY1rbv8d7o1_500.jpg]
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#75
Special - MEH
Co prawda wypełnia fajną dziurę, ale...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#76
Mi się podobało mocno bardzo.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#77
Mam mieszane uczucia. Jako odcinek DOCTORA WHO bardzo spoko. Ogląda się z przyjemnością - dobre dialogi, humor, dramatyzm.

Z drugiej strony:
Brakujący Doctorzy :D I Barrowman <3 (Bez Ecclestona :( on naprawde musi miec wyjebane na Doctora. Szkoda.)



W sumie jeżeli nie zrobią jakiegoś speciala w ciągu najbliższych lat z nimi WSZYSTKIMI to będzie niezla strata. Młodsi już nie będą, a fajnie by było zobaczyć prawie wszystkich Doctorów razem. Może za rok w specialu?

Odpowiedz
#78
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#79
Tranzalore, Sranzalore. VALEYARD, KURVA! ;)

A o czasie nie będę się kłócił. Czas w Doctorze Who jest płynny, nieliniowy i wibly-wobly. Nie widzę sensu większego dyskutowania o tym.

A to mowil 11 wyswietlany przed projekcją Speciala w kinach:

[Obrazek: photo23.jpg?f6a06b]

http://www.bleedingcool.com/2013/11/23/fifty-thoughts-about-doctor-who-the-day-of-the-doctor/

Odpowiedz
#80
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Good Doctor [ABC] ugh 10 2,867 07-07-2022, 09:05
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości