Drive
(02-05-2017, 13:05)Dr Strangelove napisał(a): Końcówka mnie w sumie nawet zniesmaczyła. Taki "Robocop" a dał sobie wsadzić kosę w brzuch i odjechał w stronę zachodzącego słońca?

Kierowca wszystko zaplanował. Po dostaniu kosy w brzuch widzimy jego wcześniejszy uśmieszek. Włącz tę scenę jeszcze raz i zobacz, jak szybko Gosling wbija kosę Berniemu. Bez jednego ataku nie byłoby drugiego.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
[Obrazek: Drive-gif.gif]

Kolejna, nie pamiętam już, która powtórka. Co tu dużo mówić. Soundtrack, fenomenalne zdjęcia, tempo, obsada na czele ze świetnym Goslingiem, Refn, który wtedy znał umiar. Film idealny, i do wielorazowego użytku. 10/10.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Świetny film w każdej warstwie. Wizualnej, aktorskiej, scenariuszowej. Mógłbym z niej wyrywać sceny i robić z nich kadry na ściane. Gosling sprawdza się w rolach takich stonowanych/skromnych/lekko upośledzonych emocjonalnie facetów, o czym świadczy też jego rola z Blade Runnera. Nie zapominając też o muzyce, która rozwala czachę. Kavinsky tam pasuje jak cola do fast foodów. Po obejrzeniu męczyłem i męczyłem soundtracki. Czekam na na okazję by z kimś sobie zrobić rewatch za jakiś czas.

Odpowiedz
Po obejrzeniu Prometeusza, potrzebowałem odtrutki i wybór padł na Drive.

To wciąż konkretny kawał kina, po prostu świetny i energiczny, nie pozwalający oderwać wzroku od telewizora. Muzyka i zdjęcia tworzą niesamowitą ejtisową atmosferę, a fabuła choć prosta, jest niezwykle skuteczna, złożona tak by kolejne decyzje bohaterów niosły ze sobą konsekwencję i burzyły ich spokojne życie.

Ten film ma taki spokojny ton nawet wtedy gdy akcja przyśpiesza i sielankowy nastrój ulega zmianie i spora w tym zasługa w grze Goslinga który naprawdę daje radę i choć osobiście nie jestem jego zagorzałym fanem, to zdecydowanie wykonał tutaj dobrą robotę. 10/10
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
[Obrazek: 009f6ce72ac574635a11e8ec29b7a47b.gif]

A TERAZ WAM OPOWIEM O MOIM NOWYM KUHWA HOBBY

Wczoraj półgodziny scrollowałem netflixa i dysk w poszukiwaniu filmu na wieczór, wiele tytułów, zacnych i tych mniej, ale w końcu postawiłem na sprawdzoną produkcję. Nie wiem, który raz to obejrzałem, ale wiem jedno: "Drive" to dzieło doskonałe, bez skazy, idealne. Pierwsze minuty, wchodzi Chromatics, LA nocą, Gosling za kierownicą, czas odjeżdżać. Przez niespełna 2 godziny jestem wciągnięty w klimat Refna i nie mogę powiedzieć, że ja po prostu oglądam ten film, ja go przeżywam całym sercem. Brawa dla Ryana Goslinga. Jest to bez wątpienia jeden z moich czołowych ulubionych aktorów, a najbardziej cenię go za role, które wybiera. Nie wiem dlaczego wielu ludzi postrzega go jako aktora z komedii romantycznych/ciacho. Kierowca, Oficer K, Lars, to tylko jedne z jego postaci, które łączy samotność, introwertyzm, i nadzieja na szczęście. Kierowca moim zdaniem to chyba najlepsze ukazanie introwertyka w historii kina. Cichy, niepewny siebie w relacjach społecznych, a najlepiej czuje się gdy robi to co lubi najbardziej - auta. Idealny pokaz na to, że gość o aparycji Ryana Goslinga nie musi być esktrawertyczną bombą, zresztą sam Ryan to świetny gość, któremu nie odbija celebryctwo. No i też uwielbiam go za zagranie głównych ról w dwóch najlepszych filmach tej dekady: "Drive" i "Blade Runner 2049". 10/10, na zawsze.


Po seansie jeszcze z nudów zrobiłem:
[Obrazek: comment_1597227817Y6qNSCMoIDvDWgVT2BUGfh.jpg]
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
"You give me a time and a place, I give you a five minute window. Anything happens in that five minutes and I'm yours. No matter what. Anything happens a minute either side of that and you're on your own. Do you understand?"

Odpowiedz
"Hey, there you are. She's down there. Plain Jane boring, just like you asked for. But I dropped in two t66 ball-bearing turbos, an intercooler, and a shot of NOS. 300 horses on the inside, she is going to fly.
You look like a zombie, kid. You getting any sleep? Can I offer you some Benzadrine, Dexadrine, Caffeine, Nicotine? Oh, you don't smoke- that's right. Better off.
There she is- Mazda 6. The most popular car in Tokyo. No one will be looking at you."
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Przymulony główny bohater, przymulona laska, przymulony dzieciak, przymulony film.
Niby ogólnie spoko, ale najlepsza z tego to była akcja na początek i kilka krwistych momentów pod koniec. Scena w windzie ubawiła mnie do łez - to akurat plus. Zakończenie dość rozczarowujące (i przymulone).

Ogólnie takie 6/10... 7...nie, jednak 6. Nie spodziewam się do tego kiedykolwiek wrócić.
W ogóle gdzie nie oglądam Goslinga to mam wrażenie, że to android. Pewnie dlatego tylko w jednym filmie mi dotąd pasował.

Odpowiedz
I could come with you. I could look out for you.

Szczerze? Wzruszyła mnie ta deklaracja i ogólnie cała scena. "Drive" to bez kitu jedyny film w historii, gdzie głównym bohaterem jest autystyczny kukold i wzbudza on moją sympatię. Nie wiem, jak to się udało reżyserowi. Gosling urodził się do tej roli. Jest nie do podrobienia. Kapitalna rzecz, powtórka po latach 10/10.

Odpowiedz
Fajna okładka:

[Obrazek: FdPSSnlWYAEv7GB?format=jpg&name=900x900]

Odpowiedz
Wiecie co, mam takie wrażenie że gdyby Gosling po strzelaninie w motelu po prostu się zmył, zostawił tam pieniądze - co by je znalazła policja - i nic nikomu nie mówił.. To byłaby duża szansa żeby cała sprawa tutaj ucichła bez tego wszystkiego co się stało później.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości